Kryzys współczesnego człowieka cywilizacji zachodniej

Kryzys współczesnego człowieka cywilizacji zachodniej

Nad Europą wiszą dziś czarne chmury. Niosą ze sobą amoralność, brak szacunku i wszechogarniający kryzys w niemal każdej dziedzinie życia. Krople deszczu wbijają się klinem w bylejakość starego kontynentu. Po doświadczeniach jego mieszkańców z Wojnami Światowymi i Zimną Wojną człowiek w ogóle się nie zmienił. Mimo, że ludzie nie pamiętają już ofiar pod Verdun, mało słyszeli o zbrodniach komunistycznych i nazistowskich, a na Kryzys Rakietowy wzruszają tylko ramionami; to nadal jest ten sam człowiek. Wciąż przyjmuje wzorce masowo-konsumpcyjne. Cechuje go: amoralność, kicz, brak szacunku, nielogiczność, brak zainteresowania, pośpiech. Istnieje więc duże podobieństwo pomiędzy człowiekiem XX wieku a żyjącym współcześnie.

Panujący kryzys człowieczeństwa nastał wraz podniesieniem jakości życia Europejczyków, a także rozwinięciem technologii i nauki. Stało się tak jak wyprorokował Jose Ortega y Gasset w „Buncie mas”. Współczesny człowiek, rodzący się w jednym z krajów świata zachodu, postrzega rzeczywistość jako coś „zastanego”. Cała przeszłość się nie liczy. Człowiek ten nabywa jakiś produkt wytworzony przez innego człowieka w fabryce, traktując tą rzecz jako dobro natury i to, co mu się należy. Przeprowadziłem pewien test. Zapytałem kilku miłośników motoryzacji „kto wynalazł samochód?”. Otrzymałem tylko jedną poprawną odpowiedź. To przerażające w jaki sposób współcześni ludzie manifestują swój brak szacunku i brak zainteresowania do wynalazcy samochodu, jak i do człowieka pracującego nad nim w fabryce.

Obecnie mamy do czynienia z nowym ruchem teologiczno-społecznym zwanym Pokoleniem JP2, odwołującym się do nauk Papieża Polaka. Przeglądając popularne portale w sieci, które skupiają społeczność internetową, natrafiłem na pewną sprzeczność. Spora większość identyfikuje się z pokoleniem JP2, jednak w swoich zainteresowaniach wymienia rzeczy związane z seksem np. filmy pornograficzne. To jest właśnie oznaka amoralności i przede wszystkim ludzkiej głupoty. Aż strach pomyśleć, że w taki sposób przez młodych ludzi czczony jest jeden z największych Polaków. Człowiek posuwa się za daleko chcąc ingerować w sferę moralności wszelkimi nowinkami naukowymi, co mają niby polepszyć życie. Aborcja, eutanazja, klonowanie i wszelkie eksperymenty genetyczne przypominają istną huxleyową anty-utopię rodem z „Nowego wspaniałego świata”.

Nie twierdzę wcale, że świat zmierza właśnie w tą stronę, staje się jednak podobny do treści zawartych w książce. W japońskich kinach widzowie mogą oglądać filmy, które działają na cztery zmysły. Brakuje tylko piątego elementu, dotyku, by poczuć się jak na seansie „czuciofilmowym”. Lubicie kina 5D? Ginące gatunki roślinne i zwierzęce człowiek pozostawił samym sobie stwarzając im piekło. Niektórych naukowców nie martwią ginące gatunki żurawi „mamy ich zdjęcia w muzeach, więc nie obchodzi nas czy będą żyły”.To jest właśnie przykład nie tylko braku szacunku, ale też głupoty.

” Rozpad ” – Thomas Cole, 1836.

Kryzys widoczny jest też w ludzkim zachowaniu. Erich Fromm zauważył, że wraz z rozkwitem globalnego kapitalizmu i technologii rozpoczęła się era nowej orientacji charakterologicznej człowieka. Ów merkantylny typ z otwartymi ustami, polega na relacjach sprzedaż-kupno, nastawiony ciągle na zysk. Rozpoczyna się handel ludzkimi wartościami, a także samym sobą, aby na rynku pracy charakterów być na szczycie. Tacy przystosowani są w cenie, tak jak ich amoralność. Dziś nie ma miejsca na prawdziwe wartości wśród innych pseudo-wartości, co wyrobił sobie właśnie taki typ człowieka ograniczający się do pieniędzy, seksu, sukcesu i kiczu.

Swoją drogą, jeśli jesteśmy już przy psychologii, nauka ta potoczyła się w innym kierunku niż było jej pierwotne założenie. Miała ułatwić ludziom życie, tymczasem jeszcze bardziej je komplikuje w skutek wszelkiego rodzaju manipulacji, które występują w życiu codziennym i w polityce. Również szybkość z jaką postępuje cywilizacja ma swoje złe strony. Człowiek sam ją wytworzył, a teraz nie może za nią nadążyć np. za wszelkimi nowościami technicznymi. Problem nie jest błahy. Ludzie mniej myślą, bo mają mniej czasu, są zabiegani i zajęci różnymi sprawami. W uczuciach też kryzys jest widoczny, rośnie skala rozwodów. W kulturze i architekturze dominuje postmodernizm, przerażająca jest jego prostota. Jeszcze sto lat temu człowiek wytwarzał prawdziwe dzieła sztuki i budynki z przepięknymi rzeźbieniami.

Trzeba odbudować podstawowe wartości lub je odkopać, inaczej cywilizacja zachodnia dalej będzie się topiła w banale. Europejczyk musi wybrać miejsce, wziąć szpadel i kopać. Pytanie tylko jak głęboko i czy będzie szukał we właściwym miejscu?


Piotr Wildanger