Regres Praw Człowieka w okresie rządów PiS

Regres Praw Człowieka w okresie rządów PiS

Chyba nikt już z wolnych obywateli Rzeczpospolitej nie ma wątpliwości, że w ostatnich latach za rządów prawicy w Polsce, mamy do czynienia z regresem Praw Człowieka w naszym kraju. Mało tego, niszczone są też i tak osłabione instytucje czy to przez dziedzictwo PRL czy przez kryzysy finansowe. Główne stare partie władzy czy opozycji przejęły rolę molochów jakim była niewątpliwie PZPR. W dodatku pełnią one też rolę nowej nomenklatury. Przede wszystkim cierpi na tym Naród i nasza Ojczyzna. Gdyby nie przynależność do NATO i UE; III RP podzieliłaby losy II RP. Ale po kolei. Zacznijmy od początku. Jak doszło do tak dość drastycznej sytuacji w której znalazły się Prawa Człowieka w III RP. Epidemia koronawirusa nie może być pretekstem do ich bezprawnego ograniczania.

Kiedyś jeden z moich nauczycieli profesorów określił Konstytucję RP jako w ¾ procentach „martwą”. To znaczy, że ten ułamek jest jedynie na papierze, a w praktyce przez większość jest niestosowany. Nie będę wymieniać, kolejnych artykułów które dotyczą Praw Człowieka i w ostatnich latach uległy one degradacji. Tego jest tak dużo, że nie ma sensu. Postaram się wymienić jedynie ich listę, by nadać mojej tezie ostateczny kształt.

Tuż po Okrągłym Stole, Bronisław Geremek powiedział, że Polska wchodzi na tory demokratyzacji i tylko w sposób demokratyczny można reformować kraj. Niestety, niektóre środowiska czy to polityczne czy medialne, zrozumiały wszystko na opak. Twierdzono, że częściowo wolnym głosowaniem 4 czerwca 1984 roku, w jeden dzień zbudowano w Polsce demokrację. Co jest oczywiście historyczną manipulacją, więc może dlatego III RP nie doczekała się porządnego mitu założycielskiego, a dzień ten jest świętowany jak jest. Całkiem inaczej ma się z sprawa z wydarzeniami z końca sierpnia 1980 roku. Lecz „Solidarność” odniosła tylko połowiczne zwycięstwo. W jakiś sposób musiała się podzielić władzą z polskimi komunistami, czy to w rządzie, czy w gospodarce. Wobec czego nie mogła realizować swoich nowatorskich pomysłów, zawartych w odpowiednich dokumentach prawie 10 lat wcześniej. Dużą negatywną niestety rolę odegrał też MFW ( Międzynarodowy Fundusz Walutowy).

Przejdźmy jednak do okresu który najbardziej nas interesuje. W roku 2019 obchodzimy 30-lecie niepodległości polskiej demokratury( połączenie demokracji z dyktaturą), która w dość szybkim tempie przeradza się w państwo quasi-autorytarne w dodatku z wzorcami zaczerpniętymi z Republiki Weimarskiej ( współczesna kontrrewolucja konserwatywna jest jej odmianą). Wszyscy wiemy z historii co było potem. Jak można podsumować te 30 ostatnich lat, by być sprawiedliwym wobec diagnoz PiS ?

– dochodziło do tłumienia pokojowych protestów,

– ograniczano działalność związków zawodowych ( proszę sprawdzić stan uzwiązkowienia w Europie Zachodniej lub Skandynawii),

– łamano prawa kobiet,

– dochodziło do kilku aktów samospalenia nawet śmiertelnych,

– sprytnie obchodzono prawa osób niepełnosprawnych,

– seniorzy często byli pozostawieni sami sobie, bez opieki państwa,

– wybiórcze stosowanie praw mniejszości ( Romowie, inne wyznania niż chrześcijaństwo, środowiska LGBT etc),

– łamanie praw osób bezrobotnych,

– eksmisje na bruk ( często o mafijnym charakterze lub odwołań do prlowskich dekretów),

– utrudnianie pracy wolnym mediom, ( wsadzanie dziennikarzy do „miejsc odosobnienia”, liczne procesy karne i cywilne za samo zadawanie pytań dziennikarskich, nasyłanie służb specjalnych do redakcji),

– brak wolności słowa ( proszę spróbować zapytać kogoś bogatego np. skąd ma swój majątek?),

To wszystko działo się stopniowo przed i po uchwaleniu Konstytucji z 1997 r.

Zarówno za kolejnych rządów SLD, PiS i PO.

W końcu przychodzi rok 2020. I te wszystkie prawa zapisane w Konstytucji są nadal łamane. W jakim szczegółowym stopniu to już pozostawiam przyszłym analizom PAN. Choć można się spodziewać, druzgoczących raportów. Zmarła nie tak dawno socjolożka prof. Maria Jarosz, jeszcze zdążyła zauważyć pierwsze oznaki destrukcji Praw Człowieka i instytucji państwowych za rządów PiS. Pisała o tym, że być może dojdzie do podobnego schematu jak w II RP, że do rządów dobierze się obóz tzw. „Sanacji”. Przyjedzie z dobrą ofertą programową reformy państwa, pobudzi apetyty socjalne, przedstawi niezłą analizę dotychczasowej rzeczywistości. I tak też się stało. „Słowa, słowa, słowa”. Analiza może być dobra, ale propozycja naprawy i jej wykonanie już katastrofalna. Tym bardziej, że finansowy kryzys światowy tuż tuż ( a wybuchł wbrew pozorom jeszcze przed ogłoszeniem pandemii koronawirusa i nie przez niego) i trzeba magazynować plony – jak w słynnej przypowieści Biblijnej. Ale to, że nawet fundamentaliści, czy to katoliccy czy innej religii, nie znają treści swoich Świętych Ksiąg ( lub interpretują je nie tak jak trzeba albo co gorsza wybierają sobie z nich co im się podoba) dla mnie to nowością nie jest i już mnie specjalnie nie dziwi.

Przejdźmy więc do meritum. Teraz czas na podsumowanie rządów PiS wobec „egzekwowania” Praw Człowieka. A niestety nie wygląda to dobrze.

– próba reformy wymiaru sprawiedliwości która stała się katastrofą,

– ograniczenie prawa do zgromadzeń publicznych,

– dalsze ograniczenia dot. wolności prasy,

– inwigilowanie przez policję opozycji politycznej oraz protestującyh,

– straszenie różnymi środowiskami np. : migrantami, cudzoziemcami, LGBT, genderystami, feministkami etc.

– wzrost zachowań: ksenofobicznych, rasistowskich, płciowych, klasowych, homofobicznych i na tle religijnym…

– dalsze ograniczanie praw pracowniczych i roli związków zawodowych,

– próba „negocjacji” Praw Człowieka w duchu sprzed Wielkiej Rewolucji Francuskiej ( cokolwiek to może oznaczać, to Historia już wielokrotnie pokazała, jak się kończą takie powroty do „starych dobrych czasów”),

– permanentna inwigilacja własnych obywateli ( tak wiem, że PO też ponoć inwigilowała, ale proszę mi nie przypominać we „Wiadomościach” TVP). Tutaj PiS już osiągnął wyżyny w tej dziedzinie przepychając tzw. „ ustawę antyterrorystyczną”. Z tego co wiem to polskie służby specjalne w tej dziedzinie sobie bardzo dobrze radzą ( proszę poczytać o operacji „ Most” z początków III RP czy „ Trybuna ” jeśli chodzi o te nowsze) mimo to każdy nr telefonu komórkowego musimy zarejestrować,

– nękanie organizacji pozarządowych, głównie działających na rzecz Praw Człowieka i NGO’sów,

– dalsza degradacja środowiska naturalnego i ignorowanie zmian klimatycznych (tak wiem, że jest spór w samym środowisku naukowym co może te zmiany powodować, ale nie można bagatelizować zagrożeń i „machnąć ręką”),

– pozbawianie ubezpieczeń społecznych,

– obcinanie funduszy na kulturę, głównie wysoką ( dobrze, że TVP „Kultura” jakoś tam się jeszcze trzyma),

– próba ominięcia wyroków sądowych,

– drastyczne ignorowanie prawa krajowego ( Konstytucja RP), prawa unijnego i traktatów międzynarodowych ( Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, Karta Praw Podstawowych UE, wyroki TSUE i ETPCz ),

– rozmontowanie mediów publicznych i sianie propagandy rządowo-medialnej,

– prawdopodobne używanie służb specjalnych do rozgrywek politycznych ( znowu czasy II RP),

– pogorszenie stanu służby zdrowia „ stan przedzawałowy”

– rozmontowanie oświaty i polskiej humanistyki oraz nauk społecznych, również na szczeblu uniwersyteckim ( razem z PO),

– prawie ¾ osób z niepełnosprawnościami, mogło by pracować ale są są dyskryminowani na rynku pracy,

– cenzura dzieł artystycznych.

W tym czasie polskie władze dbają o społeczeństwo. Dają program 500 plus ( co w sumie złe nie jest, tylko nie każdy może skorzystać), mieszkania plus ( zamiast budować pod wynajem), emerytura plus ( ale podatek i tak trzeba zapłacić), infrastruktura plus ( czekam na władze w Polsce co nie będzie sobie wokół tego robiła PR-u), ma monopol finansowy nad samorządem ( tym dosypiemy kasy a tamtym nie ), dba o swoje rodziny i kolegów ( wiadomo, nepotyzm Polacy mają niby we krwi, choć byłbym bardziej ostrożny z takimi diagnozami), potem jeszcze „po cichaczu” dorzuca nieformalne programy: korporacje plus, kościół katolicki plus oraz bank centralny plus ( proszę sprawdzić ile pieniędzy przechodzi). Tutaj nie trzeba nawet koronawirusa, żeby własny kraj doprowadzić do zapaści finansowej.

Od marca 2020 roku mamy w Polsce epidemię związaną z nowym koronawirusem. Jaka jest jego rzeczywista skala – nie wiemy. Nie wiemy, gdyż rząd i media podają informacje o kolejnych zakażeniach, śmierciach i wyzdrowieniach ( a podobno leku i szczepionki nadal nie ma, czasem nawet respiratorów brakuje, więc jak można wyzdrowieć ? ) powodując tym tylko chaos informacyjny. Więc nie wiemy statystycznie jak wygląda cała sytuacja. Jest większa skala epidemii czy mniejsza ( skoro ktoś umiera na chorobę współtowarzyszącą to jak to kwalifikujemy?). Informacje są podawane jak gorące bułeczki ( brak szacunku dla ofiar i ich rodzin) i jak po każdym zamachu terrorystycznym rozpoczyna się liczenie: ilu jest osób rannych oraz ile osób zmarło. Tylko, że tutaj mamy rządowo-medialny spektakl tego typu od kilku miesięcy, więc radzę powyłączać telewizory i radia…Już o prawie co dzień organizowanych konferencji prasowych ze strony władzy nie wspominając – oni biegają po konferencjach a nam każą siedzieć w domach…

Jednak Prawa Człowieka mogą być ograniczane tylko na mocy zawartych

w Konstytucji RP. Mówią o tym zapisy o stanach nadzwyczajnych. Koronawirus nie może być do tego pretekstem, by władza ograniczała, już nie kawałek po kawałku Prawa Człowieka – co wykazałem powyżej, ale robiła to jeszcze ekspresowym tempie. Pytanie tylko, kto będzie biegł szybciej do mety ? Władza czy obywatele ? Kto się przewróci pierwszy o własne nogi na trasie – bo o to tak naprawdę toczy się gra. Ale tym razem w duchu elitarnego teleturnieju w okresie PRL – „ Wielka Gra”. Tak więc trudne pytania i przed władzą i obywatelami, które powinniśmy sobie w końcu zadać. A zatem uważam, że to co się stało związku z przegłosowaniem przez Sejm i resztę. Specustawy nosi znamiona: zamachu stanu. I piszę to jako absolwent politologii: specjalizacja bezpieczeństwo państwa. W tej sytuacji doszło do złamania Konstytucji RP dot. wcześniej wymienionych zapisów o stanach nadzwyczajnych, gdyż wprowadzono go nie ogłaszając go. I w tej sytuacji nie tylko Prawa Człowieka są zagrożone i to bardzo poważnie, ale też Bezpieczeństwo Państwa Rzeczpospolitej Polskiej. Dalsze powoływane ustawy i inne, tym bardziej te które nie są w zgodzie z Konstytucja RP i jej Duchem, są kolejnymi aktami łamania porządku prawnego RP. Liczę na to, że po zmianie władzy w Polsce ( proszę nie głosować na posłów i senatorów co podnieśli rękę za Specustawą), odpowiedzialni za to politycy staną i przed Sejmową Komisją Śledczą ( z transmisją TV na cały kraj od godz. 16-24, przez wszystkie stacje informacyjne, radia, czołowe portale internetowe). Ponadto Trybunał Stanu dla czołowych polityków odpowiedzialnych za całą sytuacje. A w grę wchodzi również oczywiście odpowiedzialność karna.

W dodatku przy sprzedaży i zakupie sprzętu medycznego oraz środków ochronnych działano na szkodę państwa, a przede wszystkim narażono życie i zdrowie własnych obywateli. Nie dziwię się, że Transparency International zlikwidowało swoją placówkę w Polsce jak zapewne zobaczyli podobne rzeczy…

Prawa Człowieka w Polsce są nadal lekceważone.

Wobec trwającej pandemii koronawirusa Covid-19 szczególnie narażone są osoby teoretycznie najsłabsze.

Tak jest z seniorami, osobami niedołężnymi czy z niepełnosprawnościami.

Szczególnie tragiczna jest sytuacja w Domach Pomocy Społecznej (DPS).

Właściwie nikt chyba nie zna prawdziwej skali problemu. Rząd oraz organizacje społeczne podają sprzeczne dane co do zarażeń koronawirusem oraz śmierci tych osób.

Wobec czego Rząd RP powinien jak najszybciej podjąć interwencje, również przez swoich przedstawicieli w terenie czyli wojewodów. Z Konstytucji RP jasno wynika, że seniorzy oraz osoby niesamodzielne, są pod szczególną ochroną państwa polskiego.

Działania podjęte przez Rząd nadal zawodzą.

Jednak personel DPS-ów i ich pacjenci nie mogą być pozostawieni sami sobie.

Być może potrzebna będzie pomoc wojska, obrony terytorialnej, pedagogów czy przeszkolonych wolontariuszy, by przeprowadzić testy na obecność Covid-19 i przewieść pacjentów DPS-ów w inne bezpieczne miejsce.

Ponadto bezrobocie w kraju może rosnąć i w obecnej sytuacji gospodarczej zapewne tak będzie. Niektórzy z cudzoziemców na terenie Rzeczpospolitej Polskiej zapewne zastanawiają się nad wyjazdem z naszego kraju, który słynie z gościnności. Jeszcze inni dostają wypowiedzenia z pracy w ramach oszczędności zakładów pracy. Jest jeszcze grupa osób których sprawy administracyjne (wiza, prawo do pobytu i pracy) utknęły w Urzędach i ulegają spowolnieniu.

Jest to jawna dyskryminacja osób, którzy wybrali Polskę jako nie tylko kraj zarobkowy ale czasem też drugi dom. W świetle Praw Człowieka i Praw Pracowniczych nikt nie może być dyskryminowany z powodu narodowości na rynku pracy.

Władze RP powinny natychmiastowo wesprzeć cudzoziemców w naszym kraju i objąć ich sytuacji monitoringiem. Ważne jest wsparcie finansowe dla bezrobotnych cudzoziemców oraz kontrola Państwowej Inspekcji Pracy.

Żeby zakończyć wszystko optymistycznie.

W ostatnich latach w Polsce powoli wykluwa się z jajka niespodzianki społeczeństwo obywatelskie. Tak było nie tylko podczas trwania żałoby po katastrofie smoleńskiej, protestów przeciw ACTA, czarnym protestom kobiet (mężczyźni też byli obecni), licznym marszom równości, aktywizacji obywatelskiej w rożne społeczne i obywatelskie inicjatywy, wzmożenie ruchów o walki o Prawa Człowieka, powstało wiele nowych magazynów publicystycznych i think-taknków, oddolnie budowanych niezależnych mediów przeważnie za pieniądze obywateli, protesty świata naukowego i oświaty, freelancerów i blogerów, nowych eksperckich portali internetowych oraz kanałów na youtube. I cieszy mnie to, że coraz więcej jest młodych ludzi z koszulką „konstytucja”, patriotów z polskimi flagami, czy obecność nowego już pokoleniach na spotkaniach edukacyjnych i naukowych ( nawet z filozofii ). Dobrym sygnałem jest też wzrost roli Samorządów oraz promocji różnych alternatywnych dróg wyjścia z ekonomicznej neoliberalnej pułapki. Nie dzielmy się na prawicę i lewicę, bo nawet środowisko kibiców i Antifa mają ponoć dość.

Demokracji, a tym bardziej nowych form sieciowej demokracji nie buduje się z dnia na dzień. Jest to wielopokoleniowy proces, tak samo jak demokratyzacja. Owszem, bilans 30 lat niepodległości (choć może przy demokraturze/quasi-autorytaryzmie, nie lepiej stosować terminu <<niezależność>> gdyż państwa neokolonialne jakim jest III RP, krajem pół-peryferyjnym, który może znowu wpaść w peryferie – w pełni suwerennym raczej nie jest) wychodzi średnio i ratuje nas na szczęście powrót do struktur Cywilizacji Zachodniej ( NATO, UE). Przed nami jako obywatelami oraz również, przed politykami, nowe wyzwania. Trzeba odbudować państwo polskie i postawić solidne fundamenty oparte na wartościach i wzajemnym dialogu obywatelskim oraz społecznym.

Naprawa państwa nie potrwa znowu kolejne 30 lat, tylko 100. Wobec czego, zakończę Stephanem Hesellem kiedy powiedział on, że życzy każdemu z nas powodów do oburzenia.

Piotr Wildanger