Noc (2010 retake version)
Otwórz drzwi
I pozwól oślepnąć
Nocą
W dzień na Broadwayu
Sterty masek
Aktorów
Anty-terrorystów
Morderców
A noc jest bliska
Bez czystej twarzy
Przy łaknącym błysku w oczach
Rodzi się bez mimiki
I tka podszewkę ciemności
W aksamitny unik
Można zdjąć maski
Nasyceni czernią
Poruszamy się doliną życia
Wśród anonimowych listów
Do nikogo
Niemi i głusi odtrącamy
Pazerną w barwy jasność
Która skrada się na palcach
Aż wreszcie usłyszymy
Własne imię
Dotkniemy
Dłoni policzka ust
By zasmakować światła
(Język jak łyżka nabiera „wszystko”)
Po czym uciekniemy
Przemijając – klepsydra pokaże
Już czas
Teatr – wrodzony kunszt świata
Będzie trwać nadal
Zamknij drzwi
I pozwól oślepnąć
Nocą
Piotr Wildanger
2007-2010
Najnowsze komentarze