Różano-Liliowy Wiar
Oparte na utworze Roberta Schumanna – „Marzenie”
„Najpiękniejsza chwila miłości: gdy do ukochanej wchodzi się na schody”
Georges Clemenceau
Jak pięknie
Będzie
Wchodzić po schodach do jej mieszkania
Z białymi monumentalnymi
Ścianami finezji
Bajecznymi oknami na świat
Ona jest taka ciepła…
Niech zastąpi
Miło
Me oczy swoimi migdałowymi zwierciadłami
Pokazując ostatni
Krąg niebiańskiego sklepienia
Niosąc daleko w gwiezdny czas
Ona jest taka śliczna…
Na klatce
Poczuję
Woń różano-liliowego wiatru
Ujmującego koloryt jej gracji
Budującego w mych myślach
Dom na skalistym wybrzeżu
Ona jest taka wierna…
Dom trwał
Będzie
Wszystkie czasy nowe wieki
I nawet sinusoidalne
Fale miłości i nienawiści
Go nie zmyją w głąb lądu
Ona jest taka radosna…
Ona owinie
Mnie
Wtuli w swe ramiona
I przejdzie przez duszę
Elektryzujące ciepło
Wybawi od samotności
Ona jest taka inteligentna…
Ona doda
Też
Ostatnią część miłosnej układanki
Ostatniego puzzla
Z obrazem Afrodyty
Nad krajobrazem wiszących jezior
Ona jest taka fenomenalna…
Jeśli Bóg
Pozwoli
Da błogość nad błogościami
Wtem ambrozję wypijemy
Prowadząc Nas do nieśmiertelności
Na Elizejskie Pola
I łagodnie uformuję
Oszlifuję
Ten najskrytrzy Skarb
2008 – 2022
Piotr Wildanger
Najnowsze komentarze