Rozważania o moralności, religii i psychologii.
Tekst na podstawie książki Psychoanaliza a religia Ericha Fromma.
Obraz u góry: William Blake, Elohim stwarzający Adama, 1795 rok ( źródło: wikipedia.org)
” Osoba «przystosowana»,… nadała swojemu życiu charakter towaru – nic w jej życiu nie jest stabilne, prócz gotowości do zadowolenia innych i zmiany kolejnych ról. Póki jej wysiłki przynoszą sukcesy, cieszy się określonym poczuciem bezpieczeństwa, ale zdrada wyższej jaźni, ludzkich wartości, nieuchronnie pozostawia wewnętrzną pustkę i brak poczucia bezpieczeństwa, które czekają tylko, żeby się ujawnić w momencie, gdy w walce o sukces pójdzie źle…”
” Osoba której udało się osiągnąć siłę wewnętrzną i integralność, często może nie odnosić tak wielkich sukcesów jak jej pozbawieni skrupułów bliźni, ale będzie miała poczucie bezpieczeństwa, będzie zdolna do obiektywnego osądu, które uczynią ją znacznie mniej podatną na ciosy zmiennego losu i opinii innych, nadto zaś z pewnością w wielu dziedzinach życia, rozbuduje swe zdolności do twórczej pracy”.
„ Kiedy próbujemy określić, na czym polega istota ludzkiej postawy, obecnej u podstaw myśli Lao-tse, Buddy, proroków, Sokratesa, Jezusa, Spinozy i filozofów Oświecenia, uderza nas fakt, że mimo wszystkich znaczących różnic odnajdujemy u tych myślicieli wspólny rdzeń idei oraz norm:…Człowiek musi dążyć do poznania prawdy i stać się w pełni człowiekiem może tylko do tego stopnia, w jakim powiedzie mu się to zadanie. Człowiek musi być wolny i niezależny, musi stanowić cel sam w sobie, a nie środek do realizacji celów cudzych. Stosunki z innymi ludźmi musi zbudować na zasadzie miłości. Jeżeli nie będzie w nim miłości będzie tylko pustą skorupą, choćby nawet dysponował władzą, bogactwem i inteligencją. Człowiek musi znać różnice między dobrem a złem, musi nauczyć się słuchać głosu swojego sumienia oraz być zdolny podążania za nim”.
Wszystkie powyższe cytaty zaczerpnięto z książki:
Erich Fromm, Psychoanaliza a religia, Rebis, Poznań 2000, s. 110-111
Ryszard Krynicki, „ Buddo, Chrystusie”
Buddo, Chrystusie,
nadaremnie się ukrywasz
w tylu wcieleniach.
Wiersz z tomu, „Nasze życie rośnie” ( 1978 r.)
za: Ryszard Krynicki, Wiersze wybrane, wydawnictwo a5, Kraków 2009, s. 166
Wszystkie ważniejsze religie współczesnego świata, zarówno te Abrahamowe jak i Wschodnie mają wspólny rdzeń i niemal identyczny kodeks moralny. Każda z nich, a szczególnie te Zachodnie, mają też swój ezoteryczny mistyczno-gnostyczny mianownik, bez którego nie było by antycznych świętych ksiąg i teologii, już o trzech wielkich religiach Zachodu i jego odłamach nie wspominając. I może jest to uproszczenie, bo nawet obecne odłamy i nurty religijne mogą kłaść nacisk na inne wartości, lecz zestaw praw moralnych pozostaje bardzo zbliżony. Pomimo, że człowiek współczesny zdaje się spychać oficjalną ortodoksję religijną gdzieś w kąt, to w ateizującej obecnie Cywilizacji Zachodniej oraz jednoczącej się Europie w postaci Unii Europejskiej, której spoiwem jest chrześcijaństwo, wszędzie tam gdzie pojawia się duchowa pustka, w jej miejsce wchodzi duchowość czy np. psychologia transpersonalna.
Również wielu XX wiecznych myślicieli i psychologów zajmowało się powiązaniami religii z psychologią czy różnicami z psychoanalizy z religią. I tak wspomniany wyżej Erich Fromm, popełnił kilka prac, które odnosiły się do kondycji współczesnego człowieka, zagubionego w nowoczesności, świecie technologii, reklamy i drapieżnego kapitalizmu. Uwolnienia człowieka z upatrywał w powrocie do źródeł moralności oraz humanizmu i wolności pozytywnej. Prace tego badacza, które warto wymienić: „ Dogmat Chrystusa”, „ Psychoanaliza a religia „ czy współautorstwo w „Buddyzm zen i psychoanaliza”. Sugerował też by współczesny jego czytelnik skierował się w stronę pism duchowo-mistycznych Alana Wattsa oraz poezji Williama Blake’a. No właśnie, ciekawe co by oni powiedzieli i napisali o obecnych czasach? Fromm twierdził, że obecne społeczeństwa są chore i nie należy na siłę się do nich dostosowywać. Odpowiedzią na to miał być nonkonformizm i walka z wszechobecnym konsumpcjonizmem i uprzedmiotowieniem człowieka. Twierdził, że człowiek powinien kierować się moralnością, nie bacząc na zysk, dobra materialne, status społeczny. Dał temu wyraz w swojej książce „ Mieć czy być „ .
Innym badaczem, psychologiem analitycznym, który pisał na podobne tematy, związane z psychologią i religią, był Carl Gustav Jung , np. opasłe tomy: „ Psychologia a religia Zachodu i Wschodu”, „Aion” itd. Co do postawy moralnej, twierdził, że człowiek najpierw powinien zapewnić sobie byt materialny i środki do życia, a dopiero potem mógł żyć moralnie. Jest to zdroworozsądkowe podejście w obecnych czasach. Prace Junga miały wpływ na takich myślicieli jak: religioznawca Mircea Eliade, mitoznawca Joseph Campbell czy nawet historyk Arnold Toynbee.
Ogólnie niektórzy psychoterapeuci bardzo często czerpią z religii i duchowości garściami. Mimo, iż sam jej „ojciec” czyli Zygmunt Freud, miał sporą awersję do religii. Psychoanaliza jednak nie stała się nową religią. Jednak dobry przewodnik życiu, lekarz duszy i rozumu, powinien wystrzegać się materialistycznego i biologicznego pojmowania obrazu świata, a raczej skupiać się na duchowych aspektach ludzkiego życia.
Piotr Wildanger
Wrzesień 2023 r.
Najnowsze komentarze