Francuskie rewolucje i kryzysy polityczne w XIX i XX wieku.

Francuskie rewolucje i kryzysy polityczne w XIX i XX wieku. 

 

Francja, w wyniku przystąpienia do Świętego Przymierza, była strażnikiem status quo w ponapoleońskiej Europie. Nadal miała status mocarstwa, więc mogła rywalizować z pozostałymi silnymi państwami o afrykańskie terytoria, by poszerzać swoje imperium. Jednak we francuskim życiu politycznym nadal pojawiało się pęknięcie, dzielące Francję na dwa obozy: rojalistów (monarchistów) i republikanów.

 

Rewolucja lipcowa 1830

Do pierwszego poważnego starcia doszło u kresów rządów Karola X (1824-30) z dynastii Burbonów, kiedy to narastał spór na linii król-liberałowie. Już w 1827 roku rozwiązano  Gwardię Narodową, gdyż ta coraz silniej ulegała wpływom liberałów. W tym samym roku w Paryżu dwukrotnie wybuchały uliczne zamieszki. W sierpniu 1829 roku król Karol X powierzył kierownictwo nowemu gabinetowi pod przywództwem księcia Juliusza de Polignaca, który bagatelizował siły opozycyjne w Izbie Deputowanych. Po udanej operacji opanowania Algierii, w glorii chwały, rząd postanowił rozwiązać Izbę Deputowanych, w której, po nowych wyborach z czerwca-lipca, 2/3 stanowiła opozycja. Karol X zdecydował się na niekonstytucyjne posunięcie i 25 lipca 1930 roku wprowadził cztery ordonanse (rozporządzenia z mocą ustawy), które rozwiązały Izbę (która nie zdążyła się jeszcze zebrać), ograniczały prawa wyborcze burżuazji, zlikwidowały wolność prasy i wreszcie zapowiadały nowe wybory przy zmienionej ordynacji. Następnego dnia manifestowali już studenci i dziennikarze. Wieczorem 27 lipca lud Paryża zaczął wznosić barykady. Rozpoczęła się tzw. rewolucja lipcowa. 28 lipca lud zdobył ratusz i arsenał. Wojskowi nie zdołali opanować sytuacji, część ich sił wsparła powstańców. Następnego dnia do ruchu ludowego przyłączyli się politycy i część posłów. Wskrzeszona została Gwardia Narodowa na której czele stanął  La Fayette. To właśnie jego poparcie, jak i dziennikarzy Adolfa Thiersa i Francoisa Migneta, bankiera Jacquesa Laffittego i innych – wzniosło na tron Ludwika Filipa 9 sierpnia 1830 roku. Karol X abdykował i musiał uciekać do Anglii. Tak rodziła się monarchia lipcowa, monarchia a nie republika, co jeszcze przez pewien czas irytowało paryski lud. Zmodyfikowana Karta konstytucyjna, której miał przestrzegać Ludwik Filip, była umową króla z ludem (obywatelami a nie poddanymi). Przywrócono trójkolorowy sztandar i Gwardię Narodową. Rozszerzono prawa parlamentu. Oto skutki rewolucji lipcowej we Francji w 1830 roku[1].

Rewolucja lutowa i czerwcowa 1848

Nie minie 18 lat od licowych wydarzeń i Francją znów zawrze. Reżim chwiał się, ale wciąż trwał. Postulaty opozycji tj. m.in. rozszerzenie praw wyborczych, obniżenie cenzusu majątkowego i zakaz łączenia mandatu poselskiego i funkcji publicznych, były odrzucane prze Ludwika Filipa. Rząd Francisa Guziota kompromitował się w oczach Francuzów przez liczne skandale na polu korupcyjnym i obyczajowym. Kryzys pogłębiła katastrofa ekonomiczna: bankrutują firmy, wzrasta bezrobocie, do tego pogarsza się sytuacja w przemyśle i rolnictwie. Rośnie atmosfera wokół bankietów politycznych organizowanych przez opozycje a popieranych przez lud. 22 lutego 1948 roku paryski lud  podjął walki z wojskiem. Pojawiły się pierwsze barykady. Gwardia Narodowa uchyla się od walki z tłumem (niekiedy dochodziło do incydentów między gwardią a wojskiem). 23 lutego król zdymisjonował Guizota, mimo to sytuacja zaostrzyła się. Tekę premiera otrzymał opozycjonista Thiers, a misję pacyfikacji powstańców marszałek Bugeaud, niegdyś zdobywca Algierii. 24 lutego do ruchu ludowego dołączają radykałowie. Walki z powstańcami, w obawie przed Gwardią Narodową, prowadzone były niesfornie. W południe Ludwik Filip abdykował. Izba Deputowanych zdecydowała się powierzyć władze Rządowi Tymczasowemu pod przewodnictwem politycznego weterana Dupont de l’Eure’a. Pierwszą decyzją rządu było ogłoszenie II Republiki. Wprowadzono też wolność pracy i wolność zgromadzeń. Zniesiono karę śmierci za przestępstwa polityczne. W kwietniu odbyły się równe i powszechne wybory do Zgromadzenia Narodowego, w których zwyciężyli republikanie i monarchiści. Nowe Zgromadzenie wybrało nowy rząd – Komisję Wykonawczą składająca się z 5 osób. Po manifestacjach ludu Paryża (sympatyzował z Polakami, wznosił postulaty o wsparcie powstania wielkopolskiego) i aresztowaniach działaczy lewicowych, wybuchły kolejne zamieszki w Limogres i w Rouen. Komisja Wykonawcza wydała dekret o likwidacji nieefektywnych warsztatów narodowych. W efekcie 22 czerwca w Paryżu odbywa się manifestacja robotników, potem wznoszone były barykady. Rozpoczęły się „dni czerwcowe„ czyli rewolucja czerwcowa. Całymi dniami dochodziło do gwałtownych starć z siłami generała Luisa Cavaignaca, któremu 25 czerwca Zgromadzenie przekazało władzę dyktatorską. W ten sposób Komisja Wykonawcza przestała istnieć. Ostatecznie siły rządowe krwawo stłumiły powstanie 26 czerwca. Gen. Cavaignac otrzymał tytuł prezydenta ministrów. Efektem obydwu rewolucji było uchwalenie konstytucji w dniu 4 listopada 1848. Ustalono, że władzą ustawodawczą będzie jednoizbowe Zgromadzenie Prawodawcze wybierane na 3 lata. Władze wykonawczą sprawować będzie prezydent wybierany na 4 lata w wyborach powszechnych, bez prawa do reelekcji.10 grudnia 1984 w owych wyborach zwyciężył Ludwik Napoleon Bonaparte[2].

Komuna Paryska 1871

            Głównymi przyczynami wybuchu Komuny Paryskiej były przede wszystkim: przegrana wojna z Prusami (podczas której ogłoszono III Republiki i rządu obrony narodowej z Leonem Gambettą ), brak zmian ustrojowych po upadku II Cesarstwa i wzrost napięć pomiędzy robotnikami a burżuazją. Traktat pokojowy z Niemcami negocjował monarchista Adolf Thiers, który był w tym czasie szefem rządu. Alzacja i Lotaryngia przeszła w ręce nowoutworzonego Cesarstwa Niemieckiego a Francja musiała zapłacić 5 mld franków w złocie – takie były warunki ugody z Bismarckiem. Thiers zawarł też porozumienie ze Zgromadzeniem w Bordeaux odnośnie tego, że republika jest rozwiązaniem tymczasowym. Rząd (przeniesiony już na Wesal) narzucił Gwardii Narodowej prawicowego generała d’Aurelle de Paladines, którego Gambetta pozbawił wcześniej dowództwa jednej z armii. Gwardia Narodowa powołała komitet Centralny jako reprezentanta uzbrojonego ludu Paryża. 15 marca KC Gwardii Narodowej odmówił wydania wojsku dział (na rozkaz Thiersa). Armaty były ulokowane na Wzgórzu Montmartre, wojsko próbowało je zagarnąć, lecz tłum paryżan udaremnił to. W armii nastąpiła dezorientacja, część żołnierzy bratało się z ludem, rozstrzelano nawet dwóch generałów. W efekcie czego Thiers zdecydował się na ewakuacje stolicy, wojsko dostało rozkaz wycofania się do Wersalu. Władze w Paryżu objął Komitet Centralny Gwardii Narodowej. 26 marca odbyły się wybory do Rady Generalnej Komuny Paryża, ukształtowały się w niej grupy polityczne: jakobini (lewica drobnomieszczańsko-radykalna) i blankiści (od komunisty Luisa Blanqui; zwolennicy rewolucyjnego terroru ) oraz proudhoniści i działacze Międzynarodówki, będący w mniejszości. Rada wydała dekrety które wprowadzały m.in.: rozdział Kościoła od państwa, bezpłatną oświatę, częściową nacjonalizację przemysłu, oraz ustanowiły minimum płacy robotniczej.  Komuna była też istnym aktem wojny społecznej, jak i protestem narodowym przeciw kapitulacji wobec Niemiec oraz próbą przeciwstawienia się tendencjom monarchistycznym. Do Paryża przybywali liczni demokraci i rewolucjoniści z innych narodów np. Polacy: Walery Wróblewski i Jarosław Dąbrowski czy Węgier Loe Frakel. Komuna Paryska miała świecić przykładem innym francuskim miastom by podążały tą samą drogą co Paryż, i tak faktycznie nieraz się działo m.in. w Bordeaux, Tuluzie, Lyonie czy Marsylii. Jednak wszędzie ruch był nieskoordynowany, źle kierowany a paryskie powstanie osłabiały spory ideowe na linii KC Gwardii-Rady Komuny-Komitetu Ocalenia. Komuna nie miała też głośnych przywódców.

2 kwietnia rozpoczął się ponowne walki z wojskiem, przedtem wspartym 100 tys. jeńców francuskich, którzy na drodze porozumienia z Niemcami wyszli z niewoli. 21 maja rozpoczął się „krwawy tydzień” walk ulicznych, zdobywania barykad, terroru i represji. Ostatecznie walki zakończyły się zwycięstwem wojsk rządowych. Większość komunardów poległa w walce lub została stracona. Paryż stracił prawie ¼ swojej populacji robotniczej. Liczne represje na krótką metę ostudziły zapał ruchu robotniczego i wykluczyło francuską lewicę z życia politycznego. Tak zakończyła się ostatnia romantyczna rewolucja w XIX wieku[3].

Sprawa Dreyfusa na przełomie wieków

Po aferze panamskiej związanej z budową Kanału Panamskiego wśród części francuskiego społeczeństwa nastąpił wzrost tendencji antysemickich. Lecz dopiero rok później w 1894 roku wybuchnie inna afera, która podzieli Francję na dwa obozy. Jej głównym bohaterem stał się kapitan Alfred Dreyfus, oficer sztabowy pochodzenia żydowskiego, który został oskarżony o szpiegostwo na rzecz obcego państwa – Niemiec. Na nic zdały się zapewnienia o niewinności oskarżonego i pomimo wątpliwych dowodów został on zdegradowany i skazany przez sąd wojskowy na karę dożywotniego więzienia. W 1896 szef wywiadu wojskowego Georges Picquart ustalił, że niemieckim szpiegiem był inny oficer a Dreyfus jest niewinny. Wobec czego rozpoczęły się zażarte zmagania, które zmierzały do uwolnienia i rehabilitacji poszkodowanego. Duża większość dowódców wojskowych, prezydent Felix Faure, środowiska katolickie, zwolennicy monarchii, większość parlamentarzystów a także najważniejsza prasa widziała w tym zamach na honor armii jak i patriotyczne ideały. Po drugiej stronie barykady, w mniejszości byli politycy pochodzenia żydowskiego, ludzie lewicy z Georgesem Clemenceau oraz intelektualiści. Wśród tych ostatnich był pisarz Emil Zola, który opublikował na łamach L’Aurore artykuł pod tytułem „Oskarżam” w formie listu otwartego do prezydenta Republiki Francuskiej. W biegiem czasu proporcje zaczęły się zmieniać. Można zaryzykować stwierdzenie, iż dreyfusyści byli na lewicy a antydreyfusyści na prawicy. Pozytywne rozstrzygniecie sprawy Dreyfusa dawało sukces lewicy republikańskiej w wyborach do Izby Deputowanych w 1898 i 1902. Był też inny wymiar: była to odsłona nowoczesnego antysemityzmu francuskiego, który narastał  w masowych społeczeństwach demokratycznej cywilizacji Zachodu. Prawicowa prasa przedstawiała zarówno, samego Dreyfusa jak i Żydów, jako element niepatriotyczny. Obserwator całej afery, Theodor Herzl (twórca ruchu syjonistycznego), uznał że proces asymilacyjny Żydów w Europie skazany jest z góry na porażkę. Sprawa Dreyfusa ostatecznie zakończyła się jego rehabilitacją dopiero w 1906 roku[4].

Wolna Francja – Rząd Vichy 1940-44

W wyniku napaści nazistowskich Niemiec na Polskę ( z którą Francja była związana sojuszem wojskowym) rozpoczęła się druga wojna światowa. Trzy dni później, 3 września 1939 roku, III Republika wypowiedziała wojnę swojemu wschodniemu sąsiadowi. Jednak ówcześni politycy francuscy nie zrobili nic by pomóc swojemu sojusznikowi. Taktyka wojskowa opierała się na defensywie, w czym miała pomóc Linia Maginota ( silne umocnienia na granicy z Niemcami). Było to zgodne z odczuciami opinii publicznej, która pamiętała jeszcze masakry z okresu wielkiej wojny 1914-18. Francuskie społeczeństwo wiedziało, że wojna wcześniej czy później dotknie ich kraju. Tak też się stało. 10 maja 1940 roku niemiecka „wojna błyskawiczna” zalała kraje Beneluksu. Potem dokonując kolejnej ofensywy, pod Sedanem, w efekcie odcinając wojska alianckie. Los Francji był praktycznie przesądzony. 18 czerwca 1940 roku w Londynie za pośrednictwem radia BBC generał Charles de Gaulle wygłosił apel do rodaków o dalszą walkę z niemieckim najeźdźcą.
21 czerwca pokonana Francja zgodziła się na warunki stawiane przez Hitlera. W efekcie nastąpił podział Francji z czego 2/5 na południu ze stolicą w Vichy miało być państwem niezależnym, co różnie bywało w praktyce. Francja znów podzieliła się na dwa zwalczające się obozy. Po jednej, mało znany renegat generał Charles de Gaulle założyciel w Wielkiej Brytanii Wolnej Francji. Po drugiej stronie barykady faszyzujący Rząd Vichy z Pierrem Lavalem i marszałkiem Phillippe Petainem, którzy wybrali drogę kolaboracji z Niemcami. Nie po raz pierwszy Francuzi walczyli z Francuzami, lecz tym razem walki nie odbywały się na terenach byłej Francji lecz w ich koloniach. Zwaśnieni rodacy walczyli między sobą w Dakarze (klęska de Gaulle’a) i Gabonie (klęska wojsk Vichy). W 1941 roku ponownie doszło do walk, tym razem na Bliskim Wschodzie, o Syrię i Liban, gdzie wojska generała Dentza wiernemu Vichy, stawiały zaciekły opór Wolnym Francuzom i Brytyjczykom. Ostatecznie akcja zakończyła się zwycięstwem aliantów. Potem losy obu Francji potoczyły się lawinowo. Na wieść o alianckim lądowaniu w Afryce Północnej (operacja „Torch”) do Państwa Vichy weszły wojska niemieckie, oczywiście za zgodą Lavala. Niepewny polityczne admirał Darlan został zamordowany przez jednego ze spiskowców w Algierze. Zamach ten spowodował, że spadkobiercami przyszłej wolnej Francji zostaną generałowie Giraud i de Gaulle. Ci obaj politycy powołują Francuski Komitet Wyzwolenia Narodowego – CFLN. W 1944 roku alianci dokonali desantu w Normandii a potem wojska generała Leclerca wyzwoliły Paryż  i Strasburg. Charles De Gaulle objął przewodnictwo Tymczasowego Rządu Republiki Francuskiej. Francja znowu była wolna. Politykom pozostało zadanie odbudowy republiki i rozrachunku z przeszłością (Laval skazany na karę śmierci a Petain na dożywotnie więzienie). Po ostatecznej klęsce Niemiec w maju 1945 roku, Francja na powrót stała się europejskim mocarstwem mającym udział w zwycięstwie w wojnie jak i posiadała nawet swoją strefę okupacyjną Niemiec[5].

Wyzwolenie Paryża – 25 sierpnia 1940. Foto wikipedia.org

Kryzys Algierski 1954-62

Od połowy lat 50-tych algierscy muzułmanie z Frontu Wyzwolenia Narodowego (FLN) rozpoczęli otwartą walkę z oznakami dominacji francuskiej w Algierii. W 1957 rząd Francji nie zgodził się na niepodległość. IV Republika znalazła się  na skraju wojny domowej. Według tzw. „czarnych stóp” (Francuzi żyjący od pokoleń w północnej Algierii) jak
i dowództwa wojskowego, które zwalczało partyzantów, Francja nie mogła sobie pozwolić na utratę kolejnej koloni (po klęsce w Indochinach). Poza tym większość społeczeństwa francuskiego uważała Algierie za część Francji. Dochodziły też czynniki ekonomiczne (saharyjska ropa). Wojskowi kierujący walką z FLN naciskali na Paryż, by ten nie pozostawiał sprawy algierskiej samej sobie. 13 maja 1958 roku przez aktywistów sprawy Algierii francuskiej, został opanowany gmach generalnego gubernatorstwa w Algierze. Powołano do życia Komitet Ocalenia Publicznego, popierany przez francuską armię w Algierii. Tworzyło to sytuację dwuwładzy: KOP w Algierze i rząd w Paryżu. Zgromadzenie Narodowe wprowadziło stan wyjątkowy na trzy miesiące. Aktywiści „Algierii francuskiej” generałowie Salan i Massu zaplanowali operację „Rezurekcja”, której celem było objecie władzy w metropolii. Sytuacja stała się napięta. Nad wszystkim czuwał generał Charles de Gaulle, który nie był od lat politycznie aktywny. Rządzący rozpoczęli zakulisowe negocjacje z de Gaullem, który miał też poparcie generała Salana. Ostatecznie w maju 1958 prezydent Rene Coty zaprosił Charlesa de Gaulle’a do powołania Rządu Ocalenia Narodowego. Uzyskał on poparcie większości parlamentarnej i w czerwcu Zgromadzenie Narodowe zatwierdza nowy rząd z de Gaullem jako premierem. Operacja „Rezurekcja” została odwołana. W tym samym miesiącu w Algierze, generał de Gaulle wzywa do pojednania i odnowy. We wrześniu na placu Republiki, zaprezentował projekt nowej konstytucji, która została zaakceptowana w referendum (80% głosów). Daje to początek V Republice. De Gaulle został jej pierwszym prezydentem. Drugim ważnym epizodem podczas wojny w Algierii jest tzw. „ pucz generałów”, kiedy to de Gaulle głosił hasło „Algierii algierskiej” czyli samostanowienia koloni. W dniach 22-26 kwietnia 1961 doszło do nieudanego „puczu generałów” w Algierii, którym kierowali generałowie Maurice’a Challe, Edmond Jouhaud i Raoul Salan, mającego nie dopuścić oderwania się muzułmańskiej koloni od Francji. Na ten czas prezydent de Gaulle sięgnął po specjalne uprawnienia konstytucyjne i wygłasza odezwę do narodu i żołnierzy stacjonujących w Algierii, zawieszone zostają loty samolotowe (w obawie lądowania komandosów w Paryżu) – w wyniku czego pucz wygasł a spiskowcy zdecydowali się na walkę terrorystyczną powołując OAS (Organizacja Tajnej Armii). Ostatecznie 3 lipca 1962 na mocy rokowań w Evian i referendów, Francja uznała niepodległość Algierii[6]

Jeden z Harkisów – muzułmanów w służbie Francji. Po wojnie nie wszyscy zdołali przedostać się do Francji, a w Algierii czekał odwet z rąk FLN. Foto źródło: wikipedia.org

Rewolta majowa 1968

Od początków lat 60tych na świecie kształtowała się tzw. Nowa Lewica. .Jej bazą społeczną była młodzież studencka, jak i część intelektualistów akademickich, którzy zapatrywali się z nadzieją na środowiska imigranckie, by te dokonały zmian społeczno-politycznych w zastałej rzeczywistości społeczno-politycznej. Apogeum protestów studenckich, przypadło na słynny rok 1968. Wydarzenia miały charakter kontynentalny. Rozpoczęły się w Stanach Zjednoczonych, poprzez Meksyk (o mały włos nie odwołano letnich Igrzysk Olimpijskich), aż w końcu dotarły do Europy Zachodniej tj.:  do RFN
i Włoszech. Jednak największy wstrząs spowodowały one we Francji. Lewicujący studenci (goszyści) domagali się reform w systemie oświaty i walki z konsumpcjonizmem. Ich naczelnym hasłem ideowym było trzy „M” tj. Marks (miał być ojcem rewolucji), Mao (mieczem), Marcuse (prorokiem). Kryzys na linii buntująca się młodzież a rząd narastał. Goszysci opanowali uniwersytet w Nantrre, potem przenieśli się na Sorbone do centrum Paryża. Na lidera goszystów wyrastał Daniel Cohn-Bendit. Organizowano liczne manifestacje, dochodziło do poważnych starć z policją. Po obu stronach byli ranni.  W nocy z 10 na 11 maja, podczas tzw. „nocy barykad„ trwały gwałtowne walki z manifestantami. Policja i oddziały specjalne zdobywały barykadę po barykadzie aż do świtu. Telewizyjne wystąpienie prezydenta Charlesa de Gaulle’a nie przyniosło dobrych rezultatów. Również premier Georges Pompidou nie dawał sobie rady z zaistniała sytuacją. Do manifestujących studentów dołączyli politycy lewicy: Mitterrand i Mendes-France, a potem robotnicy, którzy ogłosili strajk generalny. Poparcia udzielił też wybitny filozof Jean Paul Sartre. W dniu 29 maja prezydent de Gaulle nagle „zgubił się”, zniknął z oczu polityków i opinii publicznej. Udał się do niemieckiej bazy wojskowej w Baden-Baden, gdzie stacjonowała armia francuska, i po krótkiej rozmowie z generałem Massu, wrócił do stolicy z nowym zapasem sił. 30 maja prezydent de Gaulle wygłosił radiowe przemówienie w którym oskarżył o całe zamieszanie Partię Komunistyczną, ogłosił rozwiązanie Zgromadzenia Narodowego  i rozpisanie nowych wyborów. Na ulicach Paryża kilkunastotysięczny tłum manifestował swoje poparcie dla…Prezydenta de Gaulle’a, a zagrożenie iż lewica przejmie władzę odeszło w cień. Powoli wygaszały też rozróby i manifestacje z udziałem studentów. Skutkami rewolty majowej 1968 we Francji były nowe wybory do Zgromadzenia, w których zwycięstwo odnieśli gaulliści (najwyższy wynik w historii), a nowym premierem został Couve Murville. Warto też wspomnieć, że skutkiem rewolty była zmiana obyczajów i kultury we społeczeństwach cywilizacji zachodniej i pojawienie się czerwonego terroryzmu[7].

 

Podsumowując. Poczynając od 1830 roku do 1848 wyraźny był spór prowadzony wewnątrz Francji między rojalistami a republikanami. Dziś ten spór jest praktycznie zażegnany, co ma swoje hamulce w Konstytucji V Republiki. Jest skonstruowana tak, by model rządzenia pasował i rojalistom i republikanom. Prezydent Francji jest nikim innym jak „republikańskim monarchą”. Ma duże królewskie uprawnienia, dzięki którym jego władza jest nieco autorytarna i silna, aczkolwiek struktury republiki są zachowane. Komuna Paryska z 1871 i Rewolta majowa z 1968 czy sprawa Dreyfusa nosiły znamiona sporów na linii lewica-prawica. Do dziś francuska scena polityczna jest podzielona na dwa bloki: centroprawicowy i lewicowy. W dobie demokracji liberalnych, która sama w sobie zakłada konflikt interesów i istnienie legalnej opozycji, ten spór jest według mnie niemożliwy do rozstrzygnięcia, choć skrajna lewica jest bardzo słaba (apogeum popularności Francuskiej Partii Komunistycznej przypada  na czasy tuż po drugiej wojnie światowej). Ciekawe może się wydawać zestawienie sprawy Dreyfusa z Francją Vichy. Czy faktycznie oczerniany za samo pochodzenie słynny kapitan jest ucieleśnieniem tego czym była Francja Vichy w drugiej wojnie światowej? Wydawanie francuskich żydów nazistowskim Niemcom jest faktem historycznym i nad tym należy ubolewać. Kryzys algierski był przede wszystkim konfliktem dwóch światów: nowego ze starym. Na świecie nastąpiła era dekolonizacji, prawo do samostanowienia narodów. W metropolii ten nurt rozumiano, w północnej Algierii i wśród części sztabu wojskowego już nie. Było to myślenie przestarzałe. Kilkunastotysięczna francuska armia dokonywała w Algierii podobnych rzeczy jak nazistowskie Niemcy, chodzi o zakładanie obozów dla muzułmanów, którzy żyli w nich w nieludzkich warunkach. Jednak i tym razem honor Francji został uratowany bo, jak to powiedział minister Józef Beck: ”Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor”.

 

Piotr Wildanger

 

Bibliografia:

 

  1. Baszkiewicz J., Historia Francji, Ossolineum, Wrocław 2008
  2. Hall A., Francja i wielcy Francuzi, Iskry, Warszawa 2007

 

 

 

[1] J. Baszkiewicz, Historia Francji, Wrocław 2008, s. 425-428.

[2] Ibidem, s.450-458.

[3] Ibidem, s.482-487.

[4] A. Hall, Francja i wielcy Francuzi, Warszawa 2007, s. 698-700.

[5] Ibidem, s. 753-815.

[6] Ibidem, s. 830-868.

[7] Ibidem, s. 895-908.