Tajemnicze pochodzenie wirusa COVID-19
W grudniu 2019 roku w chińskim mieście Wuhan miało miejsce rozprzestrzenienie się tajemniczego wówczas wirusa. Okazało się, że jest to jeden z nieznanych koronawirusów, porównywalny do tego, którego epidemia miała miejsce w 2003 roku.
Choroba ta obiegła niemalże cały glob, a WHO ogłosiło światową pandemie wirusa Sars-Cov-2. Początkowo stwierdzono, że koronawirus ma pochodzenie zwierzęce od nietoperzy. Wszystkie inne domniemane doniesienia o innym podłożu, w tym, że wirus został stworzony ludzkimi rękami, starano się blokować lub uznawać za fake-newsy i teorie spiskowe. Do Wuhan została nawet wysłana przez WHO komisja w celu zbadania przyczyn pochodzenia COVID-19.
W pierwszym etapie narracji medialnej mieliśmy do czynienia z utrzymywaniem przekazu, iż wirus faktycznie pochodzi od nietoperzy i od nich przeniósł się na człowieka. W kolejnym powoli forsowania jest narracja o tym, że COVID-19 „wyciekł” z chińskiego laboratorium wojskowego w Wuhan.
Jak donosi amerykańska prasa trzech naukowców z Instytutu Wirusologii w Wuhan ( WIV), trafiło do szpitala z podejrzeniem nowego koronawirusa już w listopadzie 2019, czyli na miesiąc przed poinformowaniem przez Chiny o epidemii. Być może stanowi to klucz, do zagadki, skąd pochodzi w rzeczywistości wirus Sars-Cov-2. Istnieje teoria, że mógł, „wyciec” przypadkiem, z tamtejszego laboratorium. Władze w Pekinie do dziś temu zaprzeczają.
Dziennikarze z amerykańskiej gazety Wall Street Journal, powołują się na niejawny raport wywiadu USA z początku pandemii, który twierdzi, że jeszcze przed grudniem 2019 roku w Wuhan doszło do zarażenia trzech chińskich naukowców. W podobnym tonie wypowiadał się Departament Stanu oraz były a ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Począwszy od marca 2021 roku część Społeczności Międzynarodowej wezwała do dalszych śledztw związanych z koronawirusem. Tym bardziej, że zespół WHO badający przyczynę wybuchu pandemii m.in. pod przewodnictwem Petera Daszaka może być sędzią we własnej sprawie – tak twierdzi polski dziennikarz śledczy Witold Gadowski, który od ponad roku zajmuje się sprawami pandemii.
Tymczasem w brytyjskich mediach, pojawiły się, fragmenty najnowszych badań dotyczący pochodzenia wirusa. Prof. Angus Dalgleish i dr Birger Sørensen twierdzą, że mają dowody na obalenie teorii o odzwierzęcym pochodzeniu wirusa COVID-19. Zdaniem tych badaczy, naukowcy z Wuhan stworzyli wirusa w laboratorium, a następnie próbowali zatrzeć za sobą ślady, żeby wszystko wyglądało, jakby wirus wyewoluował naturalnie z nietoperzy.
Brytyjska gazeta Daily Mail, twierdzi, że jej dziennikarze rozmawiali z dwoma naukowcami, którzy od roku są ignorowani ze swoimi hipotezami, że wirus został stworzony ludzką ręką. Podobny los czekał, też innych naukowców, którzy kwestionowali obecną politykę w zakresie przeciwdziałania Sars-Cov-2 m.in. w kwestii zamykania gospodarki czy reorganizacji służby zdrowia w wielu krajach.
Wywiad Zjednoczonego Królestwa uważa obecnie, że jest “możliwe”, iż pandemia Covid-19 miała swój początek w wydostaniu się koronawirusa SARS-CoV-02 z laboratorium badawczego w chińskim mieście Wuhan . Informacje tą podaje też “The Sunday Times”.
Jest to drugie obok informacji wywiadu USA źródło z możliwym potwierdzeniem, że istnieje taka możliwość, iż wirus mógł wymknąć się z laboratorium w Wuhan, gdzie rozpoczęła się oficjalnie pandemia. Władze Chińskiej Republiki Ludowej, mogą mataczyć w sprawie, ukrywać fakty dotyczące wirusa. Do tego dochodzi jeszcze brak transparentności ze względu na system polityczny w Chinach ( totalitaryzm). Chińczycy będą musieli stanąć, przed ewentualnymi reparacjami w przyszłości, jeśli wersja wycieku z laboratorium potwierdzi się.
Ewentualne zadośćuczynienie pieniężne ze strony Chin, za domniemaną katastrofę w laboratorium Wuhan, to nie jedyny aspekt finansowy. Jak wyliczają dziennikarze i ekonomiści, ogólnoświatowa pandemia kosztowała już prawie 143 razy tyle co katastrofa elektrowni jądrowej w Czarnobylu w ZSRR w 1986 roku. Katastrofa która mogła się zdarzyć w Wuhan, mogłaby być odebrana jako powtórka z historii i ukazać zacofanie technologiczne Chin względem Zachodu tak jak niegdyś Związek Radziecki. A to nie koniec skutków finansowych, które będą jeszcze większe, gdyż epidemia nadal trwa, pomimo że część krajów zachodnich zdecydowało się niedawno poluzować restrykcje.
Portal społecznościowy Facebook ogłosił nie tak dawno zmianę polityki ws. wpisów dotyczących koronawirusa SARS-CoV-2. Administratorzy nie będą już usuwać z serwisu sugestii, że wirus SARS-CoV-2 pochodzi z laboratorium.
Związku ze zmianą stanowiska USA, że te nadal będą badać obydwie hipotezy powstania Sars-Cov-2 , co za tym idzie, też decyzja administracji portalu społecznościowego Facebook uległa zmianie, który wcześniej uważał za fake-newsa wpisy dotyczące poza zwierzęcego powstania koronawirusa oraz posądzenie niektórych użytkowników, za sianie niebezpiecznych teorii spiskowych, które mogą zagrażać porządkowi publicznemu . Podobnie postępowały inne portale oraz platformy do weryfikowania prawdziwości informacji. Znany jest w polskiej przestrzeni internetowej fakt, jak portal Youtube, zablokował komentarz dziennikarza śledczego Witolda Gadowskiego, z uwagi na to, że padło w nim stwierdzenie, że wirus COVID-19 został stworzony ludzką ręką.
Piotr Wildanger
Zdjęcie: wikipedia.org
Źródła:
onet.pl
4 ) https://www.rp.pl/Covid-19/305279914-Co-tak-naprawde-wywolalo-epidemie-koronawirusa-w-Wuhan.html
6) „ Komentarze tygodnia”
Najnowsze komentarze