Drugie Słońce
Drugie drogie Słońce
Promienieje
Nie opada za horyzont
Lubi dziecięce zabawy
W lustrze życia
Nadchodzi cicho i powoli
Odbite przez kalkę
Świeci
Nie mówi dobranoc
Wszechświatowi
Nie wybucha
Tylko istnieje
Od narodzin od pierwszego
Krzyku
Do wieczności
Jest marzeniem, życiem, natchnieniem
Stabilizatorem świata
Kwitnącą przyszłością
I nie wygasa
Nigdy
Październik 2009
Piotr Wildanger
Najnowsze komentarze