Deep Purple – ” =1 ” recenzja

Deep Purple – ” =1 ” recenzja

Deep Purple – „=1” Recenzja

Ostanie studyjne albumy Deep Purple ( „Now what?”, „Infinite” , oraz „Whoosh!”) okazały się niemałym sukcesem. Można by stwierdzić, że zespół na starość wrócił do swojego stylu z początku lat 70-tych. W takim wypadku nie może dziwić, że najnowszy album ” =1″ przypomina dawne albumy. Warto dodać, że do składu dołączył nowy gitarzysta Simon McBride, który zastąpił w zespole Steva Morse’a, który opuścił zespół by zająć się chorą żoną. Sam zaakceptował i zareklamował też nowego gitarzystę i stwierdził w jednym z wywiadów, że Simon McBride jest od niego lepszy.

Deep Purple/ od lewej : Roger Glover, Ian Gillan, Simon McBride, 2022 r. /źródło zdjęcia: wikipedia.org

I tak na otwarcie mamy „Show me”, który sekcją rytmiczną przywołuje ” Highway star”, i mocnym gitarowym graniem, które jest przeplatane „dialogiem” z organami ( tak jak w „Speed king” ). Jest to dobry „otwieracz” albumu, pozwala przywitać się nowemu gitarzyście. Następnie „A bit on the side” i „Sharp Shooter” karmią słuchacza surowym hardrockowym brzmieniem, a ten ostatni utwór przypomina troszkę styl AC/DC. Potem mamy singlowe ” Portable door”. I znów mam tutaj ukłon w stronę lat 70-tych i dokonań muzyków legendarnego z albumu ” Machine head”. Po słabszym „Old-Fangled Thing” mamy „If I were you”, które jest mieszanką stylu hardrockowego z rockiem progresywnym. Kolejną piosenką jest ” Pictures of you”, która została wydana na singlu, i też nawiązuje do klasycznych utworów grupy. Trzeba przyznać piosenki wybrane na single są dobrze dobrane. Na półmetku płyty mamy kolejny singiel ” Lazy sod”. N Kolejnymi dobrymi piosenkami są „No money to burn” czy „I”ll catch you”. Można stwierdzić, że dostaliśmy dobry album, na stabilnym poziomie, choć jak wspomniałem, piosenki wybrane na single są nawet bardzo dobre. Głos wokalisty Iana Gillana, pomimo zaawansowanego wieku brzmi nadal dobrze. Klasyczny stary dobry hard rock ma się świetnie.

Warto jeszcze dodać, że za produkcję, znowu odpowiada Bob Ezrin.

Piotr Wildanger

Skład:

Ian Gillan – wokal,

Roger Glover – bas,

Ian Paice – perkusja,

Don Airey – klawisze,

Simon McBride – gitara.

Single:

  1. Portable door
  2. Pictures of you
  3. Lazy sod

Rozważania o moralności, religii i psychologii.

Rozważania o moralności, religii i psychologii.

Rozważania o moralności, religii i psychologii.

Tekst na podstawie książki Psychoanaliza a religia Ericha Fromma.

Obraz u góry: William Blake, Elohim stwarzający Adama, 1795 rok ( źródło: wikipedia.org)

” Osoba «przystosowana»,… nadała swojemu życiu charakter towaru – nic w jej życiu nie jest stabilne, prócz gotowości do zadowolenia innych i zmiany kolejnych ról. Póki jej wysiłki przynoszą sukcesy, cieszy się określonym poczuciem bezpieczeństwa, ale zdrada wyższej jaźni, ludzkich wartości, nieuchronnie pozostawia wewnętrzną pustkę i brak poczucia bezpieczeństwa, które czekają tylko, żeby się ujawnić w momencie, gdy w walce o sukces pójdzie źle…”

” Osoba której udało się osiągnąć siłę wewnętrzną i integralność, często może nie odnosić tak wielkich sukcesów jak jej pozbawieni skrupułów bliźni, ale będzie miała poczucie bezpieczeństwa, będzie zdolna do obiektywnego osądu, które uczynią ją znacznie mniej podatną na ciosy zmiennego losu i opinii innych, nadto zaś z pewnością w wielu dziedzinach życia, rozbuduje swe zdolności do twórczej pracy”.

„ Kiedy próbujemy określić, na czym polega istota ludzkiej postawy, obecnej u podstaw myśli Lao-tse, Buddy, proroków, Sokratesa, Jezusa, Spinozy i filozofów Oświecenia, uderza nas fakt, że mimo wszystkich znaczących różnic odnajdujemy u tych myślicieli wspólny rdzeń idei oraz norm:…Człowiek musi dążyć do poznania prawdy i stać się w pełni człowiekiem może tylko do tego stopnia, w jakim powiedzie mu się to zadanie. Człowiek musi być wolny i niezależny, musi stanowić cel sam w sobie, a nie środek do realizacji celów cudzych. Stosunki z innymi ludźmi musi zbudować na zasadzie miłości. Jeżeli nie będzie w nim miłości będzie tylko pustą skorupą, choćby nawet dysponował władzą, bogactwem i inteligencją. Człowiek musi znać różnice między dobrem a złem, musi nauczyć się słuchać głosu swojego sumienia oraz być zdolny podążania za nim”.

Wszystkie powyższe cytaty zaczerpnięto z książki:

Erich Fromm, Psychoanaliza a religia, Rebis, Poznań 2000, s. 110-111

Ryszard Krynicki, „ Buddo, Chrystusie”

Buddo, Chrystusie,

nadaremnie się ukrywasz

w tylu wcieleniach.

Wiersz z tomu, „Nasze życie rośnie” ( 1978 r.)

za: Ryszard Krynicki, Wiersze wybrane, wydawnictwo a5, Kraków 2009, s. 166

Wszystkie ważniejsze religie współczesnego świata, zarówno te Abrahamowe jak i Wschodnie mają wspólny rdzeń i niemal identyczny kodeks moralny. Każda z nich, a szczególnie te Zachodnie, mają też swój ezoteryczny mistyczno-gnostyczny mianownik, bez którego nie było by antycznych świętych ksiąg i teologii, już o trzech wielkich religiach Zachodu i jego odłamach nie wspominając. I może jest to uproszczenie, bo nawet obecne odłamy i nurty religijne mogą kłaść nacisk na inne wartości, lecz zestaw praw moralnych pozostaje bardzo zbliżony. Pomimo, że człowiek współczesny zdaje się spychać oficjalną ortodoksję religijną gdzieś w kąt, to w ateizującej obecnie Cywilizacji Zachodniej oraz jednoczącej się Europie w postaci Unii Europejskiej, której spoiwem jest chrześcijaństwo, wszędzie tam gdzie pojawia się duchowa pustka, w jej miejsce wchodzi duchowość czy np. psychologia transpersonalna.

Również wielu XX wiecznych myślicieli i psychologów zajmowało się powiązaniami religii z psychologią czy różnicami z psychoanalizy z religią. I tak wspomniany wyżej Erich Fromm, popełnił kilka prac, które odnosiły się do kondycji współczesnego człowieka, zagubionego w nowoczesności, świecie technologii, reklamy i drapieżnego kapitalizmu. Uwolnienia człowieka z upatrywał w powrocie do źródeł moralności oraz humanizmu i wolności pozytywnej. Prace tego badacza, które warto wymienić: „ Dogmat Chrystusa”, „ Psychoanaliza a religia „ czy współautorstwo w „Buddyzm zen i psychoanaliza”. Sugerował też by współczesny jego czytelnik skierował się w stronę pism duchowo-mistycznych Alana Wattsa oraz poezji Williama Blake’a. No właśnie, ciekawe co by oni powiedzieli i napisali o obecnych czasach? Fromm twierdził, że obecne społeczeństwa są chore i nie należy na siłę się do nich dostosowywać. Odpowiedzią na to miał być nonkonformizm i walka z wszechobecnym konsumpcjonizmem i uprzedmiotowieniem człowieka. Twierdził, że człowiek powinien kierować się moralnością, nie bacząc na zysk, dobra materialne, status społeczny. Dał temu wyraz w swojej książce „ Mieć czy być „ .

Innym badaczem, psychologiem analitycznym, który pisał na podobne tematy, związane z psychologią i religią, był Carl Gustav Jung , np. opasłe tomy: „ Psychologia a religia Zachodu i Wschodu”, „Aion” itd. Co do postawy moralnej, twierdził, że człowiek najpierw powinien zapewnić sobie byt materialny i środki do życia, a dopiero potem mógł żyć moralnie. Jest to zdroworozsądkowe podejście w obecnych czasach. Prace Junga miały wpływ na takich myślicieli jak: religioznawca Mircea Eliade, mitoznawca Joseph Campbell czy nawet historyk Arnold Toynbee.

Ogólnie niektórzy psychoterapeuci bardzo często czerpią z religii i duchowości garściami. Mimo, iż sam jej „ojciec” czyli Zygmunt Freud, miał sporą awersję do religii. Psychoanaliza jednak nie stała się nową religią. Jednak dobry przewodnik życiu, lekarz duszy i rozumu, powinien wystrzegać się materialistycznego i biologicznego pojmowania obrazu świata, a raczej skupiać się na duchowych aspektach ludzkiego życia.

Piotr Wildanger

Wrzesień 2023 r.

Potęga teraźniejszości. O drodze do oświecenia i duchowości.

Potęga teraźniejszości. O drodze do oświecenia i duchowości.

Potęga teraźniejszości. O drodze do oświecenia i duchowości. / Eckhart Tolle

” Słowo <<oświecenie>> przywodzi na myśl jakieś nadludzkie osiągniecie, a ego owszem, chętnie podtrzymuje to przekonanie, lecz tak naprawdę wyraz ten oznacza twój naturalny stan autentyczne odczuwanej jedności z Istnieniem. Pozostając w tym stanie, jesteś połączony z czymś, co – choć zakrywa na paradoks – w istocie jest tobą, a zarazem jest od ciebie znacznie większe. Oświecenie to inaczej odnalezienie własnej natury, która wymyka się wszelkim nazwom i formom. Jeśli nie czujesz tej więzi, masz złudne wrażenie osobności – oddzielenia od samego siebie i od otaczającego świata. Widzisz wtedy siebie – świadomie czy nieświadomie – jako osobny fragment. Budzi się lęk, a konflikty wewnętrzne i zewnętrzne stają się normą”.

” Nie móc przestać myśleć to prawdziwa przypadłość, nie zdajemy jednak z niej sobie sprawy, bo prawie wszyscy na nią cierpią, więc uchodzi ona za stan normalny. Ten nieustanny zgiełk umysłu uniemożliwia nam dotarcie do sfery wewnętrznego bezruchu i ciszy, nieodłącznie związanej z Istnieniem. Stwarza też fałszywe, z umysłu zrodzone <<ja>>, rzucające cień lęku i cierpienia”.

” Gdy człowiek utożsamia się z własnym  umysłem, powstaje nieprzejrzysty ekran, utkany z pojęć, etykietek, wyobrażeń, słów, osądów i definicji, który przeszkadza tworzeniu jakichkolwiek autentycznych więzi. Odgradza się od ciebie samego, wcina się miedzy ciebie a twoich bliźnich, między ciebie a przyrodę, między ciebie a Boga. Właśnie ten myślowy ekran stwarza złudzenie odrębności, zgodnie z którym istniejesz z jednej strony ty sam, z drugiej zaś – całkowicie od ciebie odrębna <<inność>>. Zapominasz wtedy o tym zasadniczym fakcie, że na poziomie głębszym niż wszelka fizyczna powierzchowność, niż wszelka odrębność form, stanowisz jedność ze wszystkim, co jest. Zapomnisz, czyli przestajesz odczuwać tę jednię, jako oczywisty fakt. Możesz w nią, owszem, wierzyć ale już nie wiesz, że to jest prawda. Wiara dodaje czasem otuchy, lecz wyzwolić cię może jedynie wtedy, gdy potwierdzi ją twoje własne doświadczenie „

Wszystkie cytaty pochodzą z książki:

Eckhart Tolle, Potęga teraźniejszości, Galaktyka, Łódź 2010, s. 22-26.

Eckhart Tolle, zródło: wikipedia.org

Budda w swoich czterech kazaniach w Benares, stwierdził, że przyczyną cierpienia jest pragnienie. To umysł, a konkretnie, ego tworzy pragnienia, a u człowieka współczesnego zachcianki te mają niekiedy masowy charakter. Starożytni Grecy umiejscawiali umysł gdzieś w okolicach brzucha. Wątroba, żołądek, macica czy genitalia, były przez nich uważane za źródło życia (porównaj angielskie słowo liver (wątroba) – życie). Dziś współcześni lokują umysł w okolicach głowy.

Uważam, że od cierpienia można się uwolnić, lecz trzeba wtedy wybrać drogę totalnej ascezy, oraz nie produkować karmy – zarówno dobrej jak i złej. Jednak taka ścieżka duchowa jest pełna wyrzeczeń. Nie każdy jest na nią gotowy, bowiem każdy ma inne przeznaczenie.
W dodatku żyjemy historycznie na średnim poziomie ludzkiej świadomości ( czwarta cakra – rejon metafizycznego serca odpowiadający m.in. za emocje i uczucia) i bardzo często wszelkie wzmianki o duchowości czy Bogu traktujemy ze sceptycyzmem, jak również niektóre badania, które noszą znamiona irracjonalności odbieramy tak samo. A przecież, rzeczywistość nie składa się z samej racjonalności. Inaczej trzeba by było odrzucić takie nurty nauki jak psychoanaliza, fizyka kwantowa czy teorię synchroniczności. Nie wiemy wszystkiego nt. działania ludzkiego mózgu, nasza wiedza na jego temat oscyluje w okolicach 50 %.

Mniej restrykcyjną drogą życiową, jest czynienie samego dobra ( tzn. produkcja dobrej karmy), choć wtedy cierpienia nie da się uniknąć. W wielu przypadkach ból jaki odczuwamy jest nam potrzebny by zmierzyć się z innymi sytuacjami jutro. Jest nauczką i zarazem doświadczeniem.

I na sam koniec. Czy życie wyłącznie teraźniejszością jest drogą ku oświeceniu? Czy „odrzucenie” przeszłości (swojej pamięci) i przyszłości (marzeń, pragnień) czyni nas szczęśliwszymi ludźmi? Czy samo życie obecną chwilą, która jak wiemy trwa bardzo krótko, powoduje, że przestajemy choć przez trochę myśleć o tym co było i o tym co będzie (lub może się zdarzyć)? Czy rzeczywiście rośliny i zwierzęta, które znają tylko czas teraźniejszy są szczęśliwsze niż ludzie? I jak na człowieka działa tzw. nuda, której niższe formy organizmów nie doświadczają? Czy potęga teraźniejszości, skieruje co niektórych na nowe tory? Przecież, ” w życiu piękne są tylko chwile „, jak głosi refren pewnej starej polskiej rockowej piosenki. Może chodzi o ” te chwile „? Właśnie !          

Piotr Wildanger

Szaleństwo miłości, czyli o Bogu, miłości i harmonii.

Szaleństwo miłości, czyli o Bogu, miłości i harmonii.

Szaleństwo miłości, czyli o Bogu, miłości i harmonii / Simone Weil

 Wszystkie wytwory ludzkie określa sytuacja dopasowywania środków w ściśle określonym celu, jednak w dziele sztuki, gdzie również występuje zaangażowanie środków i mimo, iż jest ono czymś celowym, nie dostrzeżemy tam żadnego celu. W pewnym sensie celowość jest całkowicie transcendentna. Dotyczy to również wszechświata i jego uniwersalnego porządku, którego cel jest w najwyższym stopniu transcendentny i nie dający się wyobrazić, ponieważ jest nim sam Bóg. Sztuka jest jedyną dziedziną, gdzie występuje ta analogia. Naśladowanie tego ładu, czemu niczemu nie służy doprowadza nas do miłości. Posługujemy się zegarkiem i nie odczuwamy potrzeby kochania zegarmistrza, lecz nie można słuchać z uwagą jakiejś wyjątkowo pięknej pieśni i nie kochać kompozytora utworu i wykonawcy dzieła. I na odwrót, zegarmistrz nie potrzebuje miłości aby zrobić zegar, ale tworzenie artystyczne (takie które nie jest tworzeniem demonicznym lub wyrobnictwem) jest niczym innym, jak tylko miłością”.

” Harmonia to związek przeciwieństw. Pierwszą parą przeciwieństw są jeden i dwa, jedność i wielość, stanowiąc Trójcę Świętą. (Platon również miał na myśli Trójcę jako pierwsza harmonię, gdy nazywał składniki pierwszej pary przeciwieństw << Tym Samym i Innym>> w <<Timajosie>>). Drugą parą przeciwieństw jest opozycja między Stwórcą a istotą stworzoną. W języku pitagorejskim opozycja ta wyraża się jako korelacja między tym, co ogranicza i tym, co jest nieograniczone, to znaczy tym, co otrzymuje swoje ograniczenie z zewnątrz. Źródłem każdego ograniczenia jest Bóg. Tworzenie to ukształtowanie materii zgodnie z panującym ładem przez Boga, a ta czynność porządkująca Boga polega na narzuceniu pewnych granic. W tym zawiera się cała koncepcja Genesis. Tymi ograniczeniami są albo ilości lub coś analogicznego do ilości. Pojmując to słowo w sensie metafizycznym, można powiedzieć, że ograniczenie jest liczbą. Stąd twierdzenie Platona: <<Liczba jest pośrednikiem między jednością a nieskończonością>>. Najwyższą jednością jest Bóg i on jest tym, który ogranicza”.

Wszystkie cytaty pochodzą z książki: Simone Weil, Szaleństwo miłości. Intuicje przedchrześcijańskie, Brama, Poznań 1993, s.22, 140-141.

               

Simone Weil, zródło: wikipedia.org

Starożytni Grecy niekiedy określali miłość słowem daimon. Wyraz ten jest wieloznaczny. Może oznaczać: Boga, głos wewnętrzny, sumienie, ducha, anioła czy nawet demona. Czyż nie jest tak, że za pośrednictwem daimoniona, dziejami ludzkimi rządzą dwa popędy: miłości i śmierci? Ta dualistyczna siła z jednej strony, może stworzyć coś wspaniałego, z drugiej może niespodziewanie zniszczyć to co się budowało latami. Platon porównywał daimoniona do galopujących dzikich koni, nad którymi ciężko jest zapanować. Inny grecki filozof, Sokrates, za próbę zrozumienia tego fenomenu przypłacił życiem. Nie bez powodu daimonion jest patronem sztuki (zwłaszcza poezji) i wszelkiej kreatywności.

Poeta R. M. Rilke uważał, że dla dobrego samopoczucia, człowiek potrzebuje równowagi pomiędzy dobrymi i złymi siłami. Zawsze dla wewnętrznej harmonii, potrzebne jest scalenie przeciwieństw (. Nie istnieje prawdziwa miłość, bez spełnienia, poznania, zrozumienia, zaangażowania i budowania. W końcu, życie jest sztuką, tak samo jak miłość.

Dogmat o Trójcy Świętej omawiał w swoich kazaniach Mistrz Eckhart. Współcześnie tym problemem zajął się też Carl Gustav Jung (najpierw bronił dogmatu, potem sam go próbował reformować, do Trójcy miał być dodany brakujący czwarty „element” – Lucyfer lub Sophia ).   

Piotr Wildanger

Różano-Liliowy Wiatr

Różano-Liliowy Wiar

Oparte na utworze Roberta Schumanna – „Marzenie”

„Najpiękniejsza chwila miłości: gdy do ukochanej wchodzi się na schody”

Georges Clemenceau

Jak pięknie

Będzie

Wchodzić po schodach do jej mieszkania

Z białymi monumentalnymi

Ścianami finezji

Bajecznymi oknami na świat

Ona jest taka ciepła…

                                   Niech zastąpi

Miło

Me oczy swoimi migdałowymi zwierciadłami

Pokazując ostatni

Krąg niebiańskiego sklepienia

Niosąc daleko w gwiezdny czas

Ona jest taka śliczna…

                                   Na klatce

Poczuję

Woń różano-liliowego wiatru

Ujmującego koloryt jej gracji

Budującego w mych myślach

Dom na skalistym wybrzeżu

Ona jest taka wierna…

                                   Dom trwał

Będzie

Wszystkie czasy nowe wieki

I nawet sinusoidalne

Fale miłości i nienawiści

Go nie zmyją w głąb lądu

Ona jest taka radosna…

                                     Ona owinie

Mnie

Wtuli w swe ramiona

I przejdzie przez duszę

Elektryzujące ciepło

Wybawi od samotności

Ona jest taka inteligentna…

                                           Ona doda

Też

Ostatnią część miłosnej układanki

Ostatniego puzzla

Z obrazem Afrodyty

Nad krajobrazem wiszących jezior

Ona jest taka fenomenalna…

                                            Jeśli Bóg

Pozwoli

Da błogość nad błogościami

Wtem ambrozję wypijemy

Prowadząc Nas do nieśmiertelności

Na Elizejskie Pola

I łagodnie uformuję

Oszlifuję

Ten najskrytrzy Skarb

2008 – 2022

Piotr Wildanger

Kapitalizm korporacyjny zagraża demokracji i swobodom obywatelskim.

Kapitalizm korporacyjny zagraża demokracji i swobodom obywatelskim.

” Alternatywą dla kapitalizmu nie jest komunizm, lecz zdecentralizowana władza”

Naomi Klein.

System kapitalistyczny nie przypomina już tego systemu gospodarczego, który z definicji miał wspierać wolność finansową czy wolności obywatelskie. Staje się się swoistą karykaturą, która boi się przejrzeć we własnym lustrze. Właściwie nie jest już to system klasyczny kapitalistyczny, tylko od 2007/2008 roku, jego hybryda z korporacjonizmem i częściowym brakiem wolnego rynku, który w krajach neokolonialnych, takich jak Polska jest bardzo widoczne. Z roku na rok mamy też pogarszający się stan praw człowieka i swobód obywatelskich.

Epidemia koronawirusa Sars-Cov-2 tylko pokazuje dobitnie, że współczesna władza państwowa jak i międzynarodowe korporacje, nie radzą sobie z problemem kryzysu zdrowotne go w kraju. Ograniczone zostały podstawowe prawa człowieka oraz swobody obywatelskie, wprowadzone w niekonstytucyjnym trybie ( konferencje medialne, rozporządzenia). W tym swoboda poruszania się, podróżowania, prawo do protestu, prawo do informacji i jej rozpowszechniania, prawo do jawnego procesu sądowego etc. Narasta dyskryminacja polityczna, ostracyzm i bardzo głęboki podział społeczny, który trzeba będzie znowu odbudowywać w duchu solidarności i sprawiedliwości z obywatelami czy naszymi sąsiednimi krajami ( chyba ze wszystkimi jesteśmy już skłóceni, w dodatku pogarszają się nasze relacje z UE). PiS i międzynarodowe korporacje oraz Chiny wykorzystują epidemie do własnych celów politycznych.

Przede wszystkim narasta kryzys zdrowotny albowiem podczas epidemii koronawirusa zmarło najwięcej Polaków od czasów Drugiej Wojny Światowej. Ilość zgonów nadmiarowych, niespowodowanych epidemią przekroczyła ponad 120 tys. ludzi.

Wszystkie te dane pokazują korporacyjny kapitalizm w pigułce. Władza zamiast zająć się walką z epidemią poświęca się jałowym sporom i decyzjom politycznym, które można odłożyć na później. Taka jest różnica pomiędzy prawdziwymi Mężami Stanu a fasadowymi politykami. Ucieczka od wolności połączyła się z permanentnym stanem wyjątkowym.

Czy jest jakieś wyjście ? Mówią nam, że nie mamy alternatywy gospodarczej. Tak głosi propaganda neoliberalizmu. Mówią nam też, że ma innego lepszej demokracji niż demokracja przedstawicielska. To też jest nie prawdą. Wyjdźmy poza rozumowanie z 1989 roku. Kapitalizm i korporacje zaszły za daleko, ale nie można powrócić do socjalizmu/komunizmu. Mamy 2021 rok. Świat się zmienił i zmienia na naszych oczach. Nadmierna konsumpcja, podziały społeczne i inne dramatyczne wydarzenia przez te ostatnie niecałe dwa lata, stworzył pewną furtkę dla większego i bardziej dojrzałego społeczeństwa obywatelskiego. Widać to po protestach na ulicach czy dyskusjach na internecie w social-media.

Istnieje kilka recept wyjścia poza system.

Pierwszym racjonalnym krokiem byłoby traktować koronawirusa Sars-Cov- 2

jako zwyczajną chorobę i zrezygnować ze wszelkich obostrzeń w tym początkowych znamion segregacji sanitarnej. Do tego potrzebny jest nacisk pokojowych protestów ulicznych oraz siły internetu.

https://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1493668,daron-acemoglu-narody-przegrywaja-koronawirus-pandemia.html /ShutterStock

Drugim krokiem byłoby odejście od kapitalizmu w stronę partycypacji polityczno-ekonomicznej.

Co by się na taki system składało i mogło zapoczątkować przemiany społeczne?

Oto kilka pomysłów:

– Decentralizacja i demokratyzacja sieciowa władzy na wszystkich szczeblach zarządzania ( m.in. Turkusowe Organizacje)1;

– Partycypacja finansowo-polityczna w tym kadry pracującej mającej udział w zyskach stwarzanych przez pracodawce i co za tym idzie w systemie podejmowania decyzji,

– Lokalne waluty/ waluty kompensacyjne emitowane przez NGO’sy, Władze Samorządowe czy Narodowy Bank Polski2,

– System WIR na wzór szwajcarskiej demokracji bezpośredniej, referenda, veta, re-calle posłów, senatorów, radnych,

– Stworzenie niezależnej sieci mediów internetowych na zasadzie crowdfoundingu,

– Stworzenie niezależnej sieci do samodzielnej edukacji w internecie – Wszechnice Internetowe pod patronatem PAN,

– Antropozoficzny Trójorganizm Społeczny na płaszczyźnie równości wszystkich wobec prawa, pełnej wolności kultury oraz braterstwa w gospodarce z zachowaniem wolnego rynku,

– Lokalne panele obywatelskie,

– Program 500 Plus dla każdego obywatela,

– Finansowe granty dla oddolnych niezależnych inicjatyw obywatelskich i stowarzyszeń,

– Odbudowa służby zdrowia i próba stworzenia hybrydy kubańsko-szwajcarskiej, z uwzględnieniem publiczno-prywatnej służby zdrowia, częściowe refundowanie za wizyty u prywatnych specjalistów,

– Powołanie Trzeciej Izby Parlamentu, w której zasiadali by na drodze głosowania, obywatele bezpartyjni wybrani w wyborach ( 50 % miejsc w Izbie), reszta to przedstawiciele samorządowi województw, ludzie kultury i nauki, przedsiębiorcy, związkowcy itd.,

– Promowanie średnich i małych przedsiębiorstw ( ulgi podatkowe),

– Neutralne światopoglądowo konkursy grantowe na czasopisma, gdzie mogliby się udzielać absolwenci szkół wyższych świeżo po studiach,

– Obywatelska ustawa anty-nepotystyczna,

– Większe opodatkowanie międzynarodowych korporacji,

– rezygnacja ze zdalnego nauczania oraz zdalnego leczenia pacjentów,

– powołanie Konstytuanty,

To tylko część z pomysłów zastąpienia kapitalizmu korporacyjnego i demokracji przedstawicielskiej systemem partycypacyjnym.

Piotr Wildanger

1https://nowyobywatel.pl/2019/11/10/zarzadzanie-bez-podlosci/,

2https://nowyobywatel.pl/2019/05/28/alter-pieniadze-abc-walut-lokalnych/

Źródło grafiki:

https://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1493668,daron-acemoglu-narody-przegrywaja-koronawirus-pandemia.html /ShutterStock

Tajemnicze pochodzenie wirusa COVID-19

Tajemnicze pochodzenie wirusa COVID-19

Tajemnicze pochodzenie wirusa COVID-19

W grudniu 2019 roku w chińskim mieście Wuhan miało miejsce rozprzestrzenienie się tajemniczego wówczas wirusa. Okazało się, że jest to jeden z nieznanych koronawirusów, porównywalny do tego, którego epidemia miała miejsce w 2003 roku.

Choroba ta obiegła niemalże cały glob, a WHO ogłosiło światową pandemie wirusa Sars-Cov-2. Początkowo stwierdzono, że koronawirus ma pochodzenie zwierzęce od nietoperzy. Wszystkie inne domniemane doniesienia o innym podłożu, w tym, że wirus został stworzony ludzkimi rękami, starano się blokować lub uznawać za fake-newsy i teorie spiskowe. Do Wuhan została nawet wysłana przez WHO komisja w celu zbadania przyczyn pochodzenia COVID-19.

W pierwszym etapie narracji medialnej mieliśmy do czynienia z utrzymywaniem przekazu, iż wirus faktycznie pochodzi od nietoperzy i od nich przeniósł się na człowieka. W kolejnym powoli forsowania jest narracja o tym, że COVID-19 „wyciekł” z chińskiego laboratorium wojskowego w Wuhan.

Jak donosi amerykańska prasa trzech naukowców z Instytutu Wirusologii w Wuhan ( WIV), trafiło do szpitala z podejrzeniem nowego koronawirusa już w listopadzie 2019, czyli na miesiąc przed poinformowaniem przez Chiny o epidemii. Być może stanowi to klucz, do zagadki, skąd pochodzi w rzeczywistości wirus Sars-Cov-2. Istnieje teoria, że mógł, „wyciec” przypadkiem, z tamtejszego laboratorium. Władze w Pekinie do dziś temu zaprzeczają.

Dziennikarze z amerykańskiej gazety Wall Street Journal, powołują się na niejawny raport wywiadu USA z początku pandemii, który twierdzi, że jeszcze przed grudniem 2019 roku w Wuhan doszło do zarażenia trzech chińskich naukowców. W podobnym tonie wypowiadał się Departament Stanu oraz były a ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Począwszy od marca 2021 roku część Społeczności Międzynarodowej wezwała do dalszych śledztw związanych z koronawirusem. Tym bardziej, że zespół WHO badający przyczynę wybuchu pandemii m.in. pod przewodnictwem Petera Daszaka może być sędzią we własnej sprawie – tak twierdzi polski dziennikarz śledczy Witold Gadowski, który od ponad roku zajmuje się sprawami pandemii.

Tymczasem w brytyjskich mediach, pojawiły się, fragmenty najnowszych badań dotyczący pochodzenia wirusa. Prof. Angus Dalgleish i dr Birger Sørensen twierdzą, że mają dowody na obalenie teorii o odzwierzęcym pochodzeniu wirusa COVID-19. Zdaniem tych badaczy, naukowcy z Wuhan stworzyli wirusa w laboratorium, a następnie próbowali zatrzeć za sobą ślady, żeby wszystko wyglądało, jakby wirus wyewoluował naturalnie z nietoperzy.

Brytyjska gazeta Daily Mail, twierdzi, że jej dziennikarze rozmawiali z dwoma naukowcami, którzy od roku są ignorowani ze swoimi hipotezami, że wirus został stworzony ludzką ręką. Podobny los czekał, też innych naukowców, którzy kwestionowali obecną politykę w zakresie przeciwdziałania Sars-Cov-2 m.in. w kwestii zamykania gospodarki czy reorganizacji służby zdrowia w wielu krajach.

Wywiad Zjednoczonego Królestwa uważa obecnie, że jest „możliwe”, iż pandemia Covid-19 miała swój początek w wydostaniu się koronawirusa SARS-CoV-02 z laboratorium badawczego w chińskim mieście Wuhan . Informacje tą podaje też „The Sunday Times”.

Jest to drugie obok informacji wywiadu USA źródło z możliwym potwierdzeniem, że istnieje taka możliwość, iż wirus mógł wymknąć się z laboratorium w Wuhan, gdzie rozpoczęła się oficjalnie pandemia. Władze Chińskiej Republiki Ludowej, mogą mataczyć w sprawie, ukrywać fakty dotyczące wirusa. Do tego dochodzi jeszcze brak transparentności ze względu na system polityczny w Chinach ( totalitaryzm). Chińczycy będą musieli stanąć, przed ewentualnymi reparacjami w przyszłości, jeśli wersja wycieku z laboratorium potwierdzi się.

Ewentualne zadośćuczynienie pieniężne ze strony Chin, za domniemaną katastrofę w laboratorium Wuhan, to nie jedyny aspekt finansowy. Jak wyliczają dziennikarze i ekonomiści, ogólnoświatowa pandemia kosztowała już prawie 143 razy tyle co katastrofa elektrowni jądrowej w Czarnobylu w ZSRR w 1986 roku. Katastrofa która mogła się zdarzyć w Wuhan, mogłaby być odebrana jako powtórka z historii i ukazać zacofanie technologiczne Chin względem Zachodu tak jak niegdyś Związek Radziecki. A to nie koniec skutków finansowych, które będą jeszcze większe, gdyż epidemia nadal trwa, pomimo że część krajów zachodnich zdecydowało się niedawno poluzować restrykcje.

Portal społecznościowy Facebook ogłosił nie tak dawno zmianę polityki ws. wpisów dotyczących koronawirusa SARS-CoV-2. Administratorzy nie będą już usuwać z serwisu sugestii, że wirus SARS-CoV-2 pochodzi z laboratorium.

Związku ze zmianą stanowiska USA, że te nadal będą badać obydwie hipotezy powstania Sars-Cov-2 , co za tym idzie, też decyzja administracji portalu społecznościowego Facebook uległa zmianie, który wcześniej uważał za fake-newsa wpisy dotyczące poza zwierzęcego powstania koronawirusa oraz posądzenie niektórych użytkowników, za sianie niebezpiecznych teorii spiskowych, które mogą zagrażać porządkowi publicznemu . Podobnie postępowały inne portale oraz platformy do weryfikowania prawdziwości informacji. Znany jest w polskiej przestrzeni internetowej fakt, jak portal Youtube, zablokował komentarz dziennikarza śledczego Witolda Gadowskiego, z uwagi na to, że padło w nim stwierdzenie, że wirus COVID-19 został stworzony ludzką ręką.

Piotr Wildanger

Zdjęcie: wikipedia.org

Źródła:

www.rmf24.pl

1) https://www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/najnowsze-fakty/news-naukowcy-z-wuhanu-trafili-do-szpitala-jeszcze-przed-wybuchem,nId,5254229#crp_state=1

onet.pl

2 ) https://wiadomosci.onet.pl/nauka/pochodzenie-covid-19-wirus-wyciekl-z-laboratorium-najnowsze-badania/0wxehtx

www.polsatnews.pl

3 ) https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-05-30/koronawirus-uciekl-z-laboratorium-brytyjski-wywiad-mozliwe/

www.rp.pl

4 ) https://www.rp.pl/Covid-19/305279914-Co-tak-naprawde-wywolalo-epidemie-koronawirusa-w-Wuhan.html

5) https://www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/210529490-Koronawirus-Facebook-przestaje-usuwac-sugestie-ze-SARS-CoV-2-stworzyl-czlowiek.html

http://gadowskiwitold.pl/

6) „ Komentarze tygodnia”

Nie dajmy się podzielić

Nie dajmy się podzielić

Nie dajmy się podzielić

Od kilku dni w Polsce na terenie całego kraju odbywają się masowe protesty.

Główną osią sporu, która je wywołała, była decyzja Trybunału Konstytucyjnego, ws. aborcji eugenicznej i jej niezgodności z Polską Konstytucją. Mimo, że wyrok nadal nie został formalnie ogłoszony w Dzienniku Ustaw RP i Monitorze Polskim, to większość ekspertów zauważa, że jest to zerwanie z kompromisu aborcyjnego z 1993 roku. Późniejsze „orędzie” Prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego nie tylko nie uspokoiło nastrojów społecznych, lecz je wręcz zaogniło. Było to istne wezwanie do wojny domowej. Odezwa ta była bardzo podobna do tej, którą wygłosił Władimir Putin, w czasie gdy obalano Wiktora Janukowycza na Ukrainie. Prawdziwy mąż stanu wzywa do rozejścia się i stara się podjąć jakąś formę dialogu z protestującymi, a nie dodaje jeszcze oliwy do ognia.

Fala protestów zaskoczyła rządzących. Oprócz protestów w większych miejscowościach, na ulice wychodzą też protestować mieszkańcy mniejszych miejscowości. Lecz czy o samą aborcję chodzi ? Moim zdaniem, nie.

Podczas ostatnich rządów prawicy w Polsce doszło do licznych ograniczeń Praw Człowieka. Problemy z tym związane, nawarstwiały się z roku na rok.

Władza myślała, że jak uruchomi kilka programów socjalnych, to uniknie protestów.

Jednak dla wolnych obywateli, którymi niewątpliwie Polacy są, ważą się jeszcze inne kwestie. Zresztą w ramach postępującej epidemii koronawirusa Sars-Cov-2 oraz wcześniejszego zamknięcia gospodarki, bunt społeczny i tak musiał kiedyś wybuchnąć, tak jak to było w innych krajach ( np. rewolucja w USA spowodowana problemami rasowymi). Polacy mają swoją godność i samym dosypywaniem pieniędzy do ich kieszeni rozwiązuje się tylko część ich problemów.

I tak w obronie swoich praw na ulice polskich miast, mimo zakazu organizacji zgromadzeń lub ich ograniczeniom na drodze rozporządzenia ( co jest sprzeczne z Konstytucją) wyszli: przede wszystkim ludzie młodzi…Ale też: przedsiębiorcy, rolnicy, feministki, uczniowie, studenci, aktywiści, ekolodzy, związkowcy, kibice oraz ci obywatele co wcześniej nie interesowali się polityką. Już o opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej nie wspominając. Natomiast sam Ogólnopolski Strajk Kobiet stwierdził, że nie chodzi o samą aborcję i tym samym sformułował początkowe postulaty. Na naszych oczach prawdopodobnie rozgrywa się niedokończona rewolucja Solidarności z lat 1980-1989. Tymczasem notowania partii rządzącej lecą łeb na szyję. Kaczyński wzywając de facto do wojny domowej, jeszcze bardziej nakręcił rewolucyjny zapał protestujących, dodajmy, że większości przypadków jest to pokojowy protest.

Kaczyńskiemu i części jego zwolenników, marzy się jakiś dziwny szariat katolicki, gdzie wszystko będzie poddane Kościołowi Katolickiemu. Przez cały okres rządów PiS ta organizacja wzbogaca się i dostaje nie tylko wsparcie finansowe, ale też grunty. Co za tym idzie, państwo polskie abdykuje na rzecz interesów Kościoła Katolickiego. Jak pamiętamy z każdej historii, mariaż tronu z ołtarzem zawsze kończył się katastrofą, niezależnie w jakim religijnym wydaniu. Przecież nawet w Ewangelii, jest wyraźnie zaznaczony rozdział państwa od Kościoła. Myślę, że już sami katolicy i sami księża połapali się, że domniemany ateista Jarosław Kaczyński, próbuje zafundować Polakom państwo rodem z „Utopii” Tomasza Morusa lub coś na jego wzór.

A zatem co możemy zrobić ? Przede wszystkim nie dać się podzielić, gdyż o to chodzi prezesowi PiS. Kaczyński gra na podział, gdyż myśli w typowo partyjny sposób. Kogokolwiek kto nie zgadza się z linią partii i narracją prezesa, należy odsunąć, a najlepiej naszczuć innych na niego. Tak jak wcześniej Kaczyński szukał wrogów zewnętrznych i na nich szczuł ( uchodźcy, imigranci, Unia Europejska etc.) tak teraz i wcześniej próbuje rozgrywać sytuacje wewnętrznie ( nauczyciele, prawnicy, przedsiębiorcy, osoby LGBT, lekarze, kobiety etc.). Wszystkie te wykluczane i zaszczuwane grupy społeczne powinny połączyć siły i razem wystąpić przeciwko Kaczyńskiemu. Trzeba odsunąć tych ludzi od władzy, ale w pokojowy sposób.

O konkretach przyjdzie jeszcze czas na dialog i rozmowy najlepiej na drodze referendów i paneli obywatelskich. Ważne jest by wkluczyć obywateli do polityki, by mogli uczestniczyć we władzy. Więc nie dajmy się wplątywać teraz w szczegóły: jak i kiedy powinna być dopuszczana aborcja, jakie powinny być prawa pracownicze, jakie prawa przedsiębiorców i rolników, jak powinien wyglądać Kościół Katolicki etc. Kaczńskiemu tylko o to chodzi, żebyśmy „pożarli się” o szczegóły. Protestujmy na takiej zasadzie, że te prawa co mieliśmy, właśnie są nam odbierane, i to jeszcze w czasie gdy trwa epidemia. Występujemy w obronie tych praw. Tych zawartych w Konstytucji RP, Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ oraz Karty Praw Podstawowych UE.

To Kaczyński ograniczając nasze prawa podczas epidemii, do tego niezgodnie z prawem, jest głównym sprawcą całego zamieszania. To Kaczyński który sprawuje już funkcję publiczną, będzie odpowiedzialny za ewentualny wzrost zachorowań i inne ludzkie nieszczęścia. Oby jednak do takich sytuacji nie dochodziło.

Trzeba nadal pokojowo protestować, jednakże starać się unikać wandalizmów oraz aktów stosowania przemocy ( również wobec Kościoła Katolickiego i księży). Dyscyplina jest tutaj bardzo ważna. Ruch wydaje się być samoorganizacją, więc nie twórzmy też liderów, którzy będą się potem promować i budować na zrywie narodowym karierę polityczną. Nie można popełnić błędów „Solidarności”.

Ważna jest też rola mediów by mogły bez problemów relacjonować protesty, będąc jednak jak najdalej od stosowania chwytów propagandowych, jakie stosuje zarówno telewizja publiczna jak i niektóre stacje prywatne.

Siły mundurowe też nie są wrogiem protestujących. To są ludzie podobni do nas. Mają też swoje rodziny i problemy. Jednak nie może być tak, że na komisariatach dochodzi do łamania prawa przez policjantów wobec protestujących, a tuż po zakończonych protestach tajniacy policyjni wyłapują ludzi i próbują „wlepić” mandat lub wypytują o szczegóły. Tak nie działa policja w demokratycznym kraju. Dużą rolą mediów, obrońców Praw Człowieka i środowisk prawniczych jest nagłaśnianie tego typu nieprawidłowości oraz obrona tych pokrzywdzonych osób.

Nie dajmy sobie też wmówić, że wszyscy kibice czy narodowcy są za Kaczyńskim, bo to jest uproszczenie. Spłycanie tematu do samej aborcji też jest tym samym. Propagandowe media będą wykorzystywać tego typu poważne tematy ( jakim niewątpliwie jest pytanie: kiedy zaczyna się ludzkie życie ?), by przedstawić potem, że na ulice wyszli tylko przeciwnicy zaostrzenia prawa aborcyjnego. Jak dobrze wiemy, tak nie wygląda współczesny świat i przede wszystkim taka narracja nie ma nic wspólnego z prawdą. W jednym szeregu idą dziś poszkodowani przez politykę partii rządzącej w ostatnich latach, ale też przez kryzys ekonomiczny oraz epidemie koronawirusa. Odpowiedzialność za dobre zarządzanie państwem w ostateczności zawsze spoczywa na tym, kto dzierży władzę. A „ rządzić znaczy naprawiać” jak to pisał kiedyś chiński mędrzec Konfucjusz. I o tym Jarosław Kaczyński najwyraźniej zapomniał.

Piotr Wildanger, Szczecin 03.11.2020 r.

Noc ( 2010 retake version)

Noc (2010 retake version)

Otwórz drzwi

I pozwól oślepnąć

Nocą

W dzień na Broadwayu

Sterty masek

Aktorów

Anty-terrorystów

Morderców

A noc jest bliska

Bez czystej twarzy

Przy łaknącym błysku w oczach

Rodzi się bez mimiki

I tka podszewkę ciemności

W aksamitny unik

Można zdjąć maski

Nasyceni czernią

Poruszamy się doliną życia

Wśród anonimowych listów

Do nikogo

Niemi i głusi odtrącamy

Pazerną w barwy jasność

Która skrada się na palcach

Aż wreszcie usłyszymy

Własne imię

Dotkniemy

Dłoni policzka ust

By zasmakować światła

(Język jak łyżka nabiera „wszystko”)

Po czym uciekniemy

Przemijając – klepsydra pokaże

Już czas

Teatr – wrodzony kunszt świata

Będzie trwać nadal

Zamknij drzwi

I pozwól oślepnąć

Nocą

Piotr Wildanger

2007-2010