Skrzydła
Skrzydła
Zamień w grocie
Jeśli potrafisz latać
Zieleń na czerń
Grudzień 2019
Piotr Wildanger
Skrzydła
Zamień w grocie
Jeśli potrafisz latać
Zieleń na czerń
Grudzień 2019
Piotr Wildanger
Jarzębina
Schody na taras
I niebo pełne roślin
Puls naszych marzeń
Grudzień 2019
Piotr Wildanger
Neurotyczny Kret
Pożyteczny
Choć z pozoru ślepy
I bardzo przebiegły
Wchodzi po cichu
Do naszych głów
Ryje doły
Buduje mury
Spiskuje
Kradnie
Ciężko jest rozgryźć
Co tam mu w głowie siedzi
Gdyż jest Światowidem
I ma kilka tożsamości
Wykryty
Ucieka w popłochu
Jak paranormalny szczur
Piotr Wildanger
Grudzień 2011 r.
***
Mam tyle czasu do zabicia
A tobie się wydaje że masz go w zupełności za mało
Przecież w swoich snach połykałaś zielone mokre zegary
Ze zwiędłymi wskazówkami wskazującymi określone godziny
Twojej wyczerpującej pracy, której nie lubiłaś
Martwiłem się o ciebie
Kiedy
Ciągła monotonia i brak produktywności kruszyło twoje serce
A ja niewiele mogłem w tej kwestii zrobić
Bardzo się lubimy, właściwie to jesteśmy w sobie zakochani
Choć to jeszcze nie Miłość czy nawet coniunctio oppositorum
Chcesz sobie ułożyć życie, lecz nieświadomie ciągle
Gdzieś jedziesz w daleką podróż do innego miasta
Dziwnymi machinami z twoich dziewczęcych fantazji
O czerwonym ferrari i pociągu TŻW
Dokładnie wiesz, że biologii nie da się oszukać
Chyba że Mistrz Zegarów zaprogramuje świat inaczej
Na razie,
Rozmawiajmy nocami:
O wierszach Blake’a;
Fizyce kwantowej.
Alchemii,
Zagadce Diogenesa
I równaniu Kartezjusza
Wierzę lecz nie wiem
Co wyłoni się z nas potem
Czy obudzi się w tobie Pustka czy Pełnia
O słodko-kwaśnym smaku
Uwielbiam, że wciąż
Pamiętasz z Historii
O wybuchach jądrowych
I obaleniu komunizmu
Uwielbiam
Gdy podczas rozmów,
Twoje oczy, są zawsze Niebieskie
Nocami nachodzą mnie dziwne myśli
Marzę,
Że kiedyś z twojego kokonu narodzi się pirytowo-kolorowy motyl
Odkryjesz to kiedyś
Gdy będziesz dostojnie spacerowała zniszczonym chodnikiem
W swoich turkusowych obcasach
Piotr Wildanger
Marzec 2012
Stanislav Grof, (rocznik 1931) jest jednym z pionierów tzw. psychologii transpersonalnej, tj. takiej która zajmuje się psychologicznym badaniem świadomości, i podkreśla znaczenie transcendentalnych obszarów ludzkiej egzystencji. Jak pamiętamy z piramidy Maslova, która reprezentuje hierarchię potrzeb, na samym szczycie jest potrzeba samorealizacji. I sam jej twórca, twierdził, że warto wspierać ją wartościami duchowymi. I tak obok rysuje nam się inna mapa ludzkiego myślenia. Na początku mamy irracjonalne, potem przechodzi fazę racjonalną, następnie transracjonalną. Na końcu mamy transcendencje. Można też zilustrować to w inny sposób. Jako drabinę świadomości. Na samym dole mamy nieświadome, potem świadome, a na samej górze nadświadome. Ale żeby osiągnąć to ostatnie, człowiek jest zmuszony do podróży w głąb siebie, by poznać swoje prymitywne impulsy i z czego one wypływają. I wtedy pojawia się szereg pytań: np. „Unde Malum” – Skąd zło ? Albo inne. Skąd jestem? Kim jestem? Po co jestem? Jakie jest moje przeznaczenie?
W jakimś sensie, do odpowiedzi na nie, przybliża nas lektura prac Stanislava Grofa, który z pochodzenia jest Czechem. I tak w jego pracach, które zawierają chociażby raporty badań nad psychodelikami ( w tym LSD), dotykamy różnych kwestii.
Po pierwsze: oddychania holotropowego – stanu bardzo zbliżonego do wrażeń alpinistów lub himalaistów, kiedy to do mózgu trafia mniej tlenu. Przypomina sesję z LSD pod okiem specjalisty.
Po drugie: matryc okołoporodowych – jak to mawiał Joseph Campbell – każdy z nas w momencie narodzin jest bohaterem. Są to wspomnienia i emocje przychodzącego na świat noworodka. Tak bardzo podobne, do tych szamańskich rytów przejścia: narodziny-symboliczna śmierć – odrodzenie.
Poznajemy też prawa przyczyny i skutku. Prawa karmy. Zachowania godziwego i niegodziwego i ich następstw. Kosmos wynagradza prawych i sprawiedliwych. Nawet gdy pewna część naszego losu jest zdeterminowana, to mamy wybór. Kwestią wolnej woli jest nasze zachowanie, moralne lub nie. Jak to rozpoznać, kiedy czasem nie wiemy co jest dobre a co jest złe? To co może być dla mnie dobre, może być złe dla innego człowieka – lub – to co dla mnie złe było wczoraj może być dobre dzisiaj. Mamy tu swoistą dychotomie. Ale jednak każdy zwrot ku transcendencji pozwala nam mieć nadzieje.
Grof ze spokojem i bez przymusu (bez „ musimy” – jak to u Kena Wilbera – innego pioniera psychologii transpersonalnej) przeprowadza nas przez świat najnowszych odkryć z dziedziny psychologii, kosmologii, religioznawstwa, mitologii i psychodelików. Swoimi doświadczeniami jak i wieloletnią praktyką lekarską, dzieli się z nami w pracy, która ma ponad 250 stron. Grof nie ma na celu szukania uczniów czy następców. Nigdy nie występuje też w roli mentora, nauczyciela. I to dobrze o nim świadczy. Nie robi z siebie żadnego guru. Dzieli się swoimi spostrzeżeniami, ale nic nie narzuca. Jego styl jest tak samo lekki i przyjemny jak audycje z nim i wsłuchiwanie się w jego ciepły przyjazny głos. Czasem trudno jest uwierzyć czytelnikowi, że autor ma ok. 90 lat.
Jego badania nad stanami świadomości, odmiennymi czy zmienionymi – jakkolwiek je określimy – cofają nas źródła czyli do stanu w jakim mogli żyć ludzie pierwotny i pierwszy człowiek.
Interpretacja tych stanów (oddychanie holotropowe oraz medytacja), snów (nurty psychoanalizy), spontanicznych malunków (np. Jackson Pollock i jego metoda „action-painting”) czy wypisywanych słów ( trochę w duchu surrealistycznego „pisma automatycznego”) pozwala nam odkrywać siebie i daje wskazówki, co jeszcze możemy poprawić, by lepiej żyć zarówno w zgodzie ze sobą jak i innymi istotami. Zło to zło, ale u Grofa, trochę jak u Williama Blake, ma swoje miejsce. Popycha do moralnego działania i uczy, nie bacząc na konsekwencje. Jest niczym jin i jang. „ Jestem dzieckiem w Ugandzie, sama skóra i kości,/ moje nogi cienkie niczym pędy bambusa,/ jestem handlarzem broni,/który sprzedaje śmiercionośną broń do Ugandy…”- jak pisał w swoim wierszu Thich Nhat Hanh. W końcu w samych naukach społecznych, w ekonomii, mamy teorię twórczego-niszczenia J. Schumpetera.
Dobre i złe moce przenikają się nawzajem, ale to od człowieka zależy, którą stronę w danej chwili poprze. Czy wybierze działanie altruistyczne czy egoistyczne. Kabaliści rozróżniali ich 4. A więc skąd zło? – Z człowieka – odpowiedziałby Tadeusz Różewicz, w swoim poetyckim dialogu z noblistą Czesławem Miłoszem. Jednak ten drugi, odpowiadając mu stwierdził, że dobro też bierze się z człowieka. I to jest istny paradoks ludzkiej egzystencji, myśli, słów i uczynków, które „odbijają się” na Akaszy ( czy eterze jak kto woli).
Mamy prawo wyboru. „Y”- jak to symbolizowali drogę dziecka i dorosłego starożytni pitagorejczycy. Jednak każdy wybór tej dobrej drogi, przybliża nas do Absolutu. Do wielkiej tajemnicy ludzkiego życia, a to już są prawdy absolutne, na które ludzie chyba nie znają odpowiedzi i nie wiadomo czy kiedykolwiek je poznają.
Lektura książek i artykułów Grofa to istna uczta duchowa, nie tylko dla kogoś z humanistycznym nastawieniem. To filozofia najwyższych lotów, która gdyby nie kulawy system edukacji młodego człowieka, mogłaby sporo wnieść. Uniwersalia i holistyczne badania powinny być uwzględnione w rozwój duchowy młodego człowieka. Dlatego bardzo źle się dzieje, że nauki społeczne i humanistyczne, oraz matka wszystkich – filozofia – są tak bardzo wykluczane z dzisiejszego życia.
Książka Stanislava Grofa „ Kosmiczna Gra – o poznawaniu granic ludzkiej świadomości” nie tylko daje i wnosi poczucie świeżości, ale też wypełnia nisze. I badania autora są alternatywą dla materializmu.
Piotr Wildanger, Szczecin, dnia 22.09.2018 r.
SPIS TREŚCI
– Podziękowania
– Wprowadzenie
1. Kosmos, świadomość i duch
2. Kosmiczna zasada twórcza.
3. Proces stworzenia.
4. Ponowne zjednoczenie z kosmicznym źródłem.
5. Problem dobra i zła.
6. Narodziny, seks i śmierć: kosmiczne związki.
7. Tajemnice karmy i reinkarnacji.
8. Tabu przeciwko wiedzy o nas samych.
9. Zabawa w kosmiczną grę.
10. Święte i świeckie.
– Bibliografia
– Indeks.
Opis książki:
„ Kosmiczna Gra: O poznawaniu granic ludzkiej świadomości”/ Stanislav Grof; przeł. Maciej Lorenc, Dariusz Misiuna.
Warszawa:
Wydawnictwo „Okultura”,
2014
258 s. : 21 cm
Obraz źródło: wikipedia.org
Teledysk: Mike Oldfield ” To be free” z albumu ” Tr3s lunas” z 2002 r. źródło: youtube.com
Korespondencje ( retake ver. 2 ).
Przychodzą do mnie listy z Arkadii
O paznokciach pomalowanych na turkusowy kolor,
O człowieku co szuka klucza w oliwinie
I o kobiecie która nie boi się burzy
Wysyłasz do mnie zielone sygnały niebieskimi wyrazami
Szarość dnia wypełnia twoje oczy a biel śniegu
Powoduje senność tej przedłużonej zimy.
Dochodzą ode mnie listy z pozornego chaosu
O zorzy polarnej na błękitnej pustyni,
O Catherine Sophii
I pieśni Blake’a w godzinę śmierci.
Ubierasz się w kolor którego nie znam
Choć widziałem cię kiedyś w rubinowym
Nierealną we śnie gdy spadłaś ze swojego księżyca.
Kiedy w końcu Animator pociągnie za sznurek
Od serca, a za oknem pojawią się
Żółte kruki krążące nad drzewem?
W parku czeka
Piętnaście czerwonych wyimaginowanych róż
Marzec 2013-Maj 2018
Piotr Wildanger
Się
Zaginęła trzynastoletnia Alicja
Idąc do szkoły zboczyła w ścieżkę
Uciekając od rodziców
Daleko
Od niezbadanych początków
Się
Ogarnęło głównie wieś
Ooooo! Pani Jadwisiu!
Słyszała panienka, że ta mała Ala
Prawdopodobnie popełniła samobójstwo!?
Mówi Się, że powiesiła Się na drzewie
W końcu takie to lekkie dzieciątko było
Nienajedzone
A miała tak dobrze w domu
Pan Marek zapłakany mówił
Że Ala pisała samobójcze wiersze
Coś tam o drzewach, gałęziach
Mokradłach i śmierci
Niemal od początków telewizji
Się
Zawładnęło srebrnym ekranem
Szampon firmy Gucio
Zmywa trzy razy więcej łupieżu
Niż zwykły szampon twojego sąsiada
Przeprowadziliśmy test na obu panach
I co? Pan myjący głowę naszym szamponem
Pozbył Się łupieżu
A drugi pan używający zwykłego szamponu
Pozostanie brudasem aż do śmierci
(To istnieją jeszcze zwykłe szampony?!)
Pan profesor M.H. z NSDAP
Ostrzegał przed
Się
Ale kto go tam czyta
Jak hitem jest ogolona głowa
Britney Spears
To ową piosenkarkę
Pyta Się teraz o sprawy
Życia i Śmierci
Wrzesień 2007
Piotr Wildanger

Poszarzałą nocą słuchałem pozytywnych odpowiedzi
By zakorzeniły się we mnie
I działały jak matryca pamięci
Ostrzegając, że jak mistrz Schumann
Czyścił klawisze to potem
Wyczyścił życie również z siebie
A w mej pamięci Wiedeń
Światło wczorajszego dnia
Rozbrzmiewały walce Straussa
Całe miasto tańczy we mnie
Zdarte z murów marzenia
Kompleksy z duszy wyszły na wierzch
Na bezlistnych drzewach kruki i wrony
Rozmawiają o śmierci
W mej pamięci Wiedeń
Dzielnice utrapienia
Cichły walce Straussa
Rosły symfonie Mahlera
W jaskini mej duszy
Klimt ubiera farbami Kobietę
Nie Danae, Nie Atenę,
Ani femme fatale…
Dzięki Freudowi
Odkryłem dobrą technikę
Obgryzania paznokci aż do krwi,
Która wlewała się do brudnej rzeki
W mej pamięci Wiedeń
Zamazany horyzont pragnień
Zaślubiny nieba i piekła
Scalenie tożsamości
Krótkie słowa niepewne jutra
Wiosenne pożegnania
Przed wejściem maszerujących nazistów
Do schorowanego miasta
W moich myślach Wiedeń
Serce miasta bije mocniej
Epicentrum ubiegłego wieku
Klątwą mojej duszy
Maj 2009
Piotr Wildanger
Po upadku Imperium Sowieckiego z lat 1989-1991 i rozpoczętej Wojnie Domowej w Jugosławii nastał nowy klimat na arenie międzynarodowej. Rolę jednego supermocarstwa przejęły Stany Zjednoczone, a do roli mocarstwa zmarginalizowani zostali prawni spadkobiercy ZSRR – Rosjanie. Tak historycznie skończył się wiek XX. Nadchodziło nowe.
Francis Fukuyama snuł tezy o „końcu historii”. Inni, że nie będzie już wojen i zmian granic w Europie – właśnie przykład wyniszczającej wojny z lat 1991-1995 w byłej Jugosławii, walki wszystkich ze wszystkimi – pokazał jak bardzo się mylili. Innym wpływowym intelektualistą Zachodu był Samuel P. Huntington, który w krótkim artykule stwierdził, że świat zmierza w stronę rywalizacji kultur – zderzeń cywilizacji. Ekonomia, ideologia, będą pełniły drugorzędną rolę. Nie mają być to wielkie wojny jak z lat 1914-1918 oraz 1939-1945 r. A raczej zderzenia podejmowane różnymi środkami, nie tylko „lekkiej wojny”, ale też motywowane religijnie i przede wszystkim kulturowo-tożsamościowe. To, podczas oblężenia Sarajewa jedna i druga strona sporu nosiła adidasy tej samej marki, miało powoli przestać być istotne. Globalizacja miała wejść w erę wstrząsów.
Każdy teoretyk i badacz cywilizacji ma swoje własne kryteria podziału i definicji czym jest cywilizacja i co na nią się składa, jakie przechodzi etapy. I tak obok Arnolda Toynbee, Oswalda Spengera, Huntingtona można śmiało zaliczyć do grona badaczy cywilizacji. A współcześnie rozróżnił ich osiem lub dziewięć.
– Zachodnia,
– Rosyjska,
– Islamska,
– Indyjska,
– Chińska,
– Japońska,
– Buddyjska,
– Latynoska,
– Afrykańska.

Były prezydent USA G. W. Bush i były premier Wielkiej Brytanii T. Blair w przed dniu inwazji na Irak.
Po napisani całej książki, na to nowe ujęcie, Huntington stwierdził, że głównym rywalem Zachodu staną się Chiny jak i państwa Islamskie. Prognozował przyjęcie Rosji do NATO ( teraz widać jak bardzo się mylił, gdyż Moskwa w swojej doktrynie militarnej postrzega Pakt Północnoatlantycki jak przeciwnika).
Ważne wg niego były też czynniki demograficzne. Prognozy futurystyczne robione na 10, 20 lat do przodu, niemalże się sprawdziły w postaci Arabskiej Wiosny z 2011 r. Bunt młodych muzułmanów, pokazał że ich systemy polityczne i ich starszyzna na czele okazały się przestarzałe.
Ciekawym ujęciem jest pokazanie „państw pogranicza”, które leżą na granicach kulturowych cywilizacji: Turcja, Ukraina, RPA, Australia – która strona przeciągnie np. dajmy na to taką Turcje ? Do Europy czy bardziej do państw muzułmańskich. Czy taką Ukrainę co dziś dobrze widać: Europa (Zachód) czy Rosja (Prawosławie).
To że Zachód w jakimś sensie się kurczy wiadomo co najmniej od pierwszej dekady XX wieku. Ale wg innego badacza już z obecnych lat, Iana Morrisa autora książki „ Dlaczego Zachód rządzi – na razie”; ukazuje to o czym pisał po części też S. P. Huntington. Zachód ma przewagę nad Azją w tzw. rozwoju społecznym. Nie chodzi wyłącznie o naukę i technologię, ale też o trendy emancypacyjne, prawa człowieka, demokracje, wygodę życia, sztukę. W tych wszystkich dziedzinach takie Chiny są lekko mówiąc zacofane. I właśnie taka poszerzona modernizacja wyłania się z Cywilizacji Zachodniej i daję jak na razie wentyl bezpieczeństwa i oddala Rosyjskie, Chińskie i Islamskie zagrożenie.
Ciężko mi jest pojąć dlaczego Huntington po macoszemu potraktował tak bardzo ważny czynnik jakim jest gospodarka. Tak, cały świat uległ globalnemu kapitalizmowi, jedynie za płotem globalnej wioski, pozostała tylko Korea Północna. Tam czas się zatrzymał.
Jednak zawsze ekonomia będzie miała wpływ zarówno na stosunki między cywilizacjami, na stosunki międzynarodowe, masy czy jednostki. Co za tym idzie, wojna o surowce i o chciwe ich wydobywanie nie skończy się dość szybko. Jest wiele różnic między tymi gospodarkami tych cywilizacji, ale razem buduje to powiązane w jedno ciało, a mechanizm raz drastycznie wprowadzony w ruch, sprawia, że fala uderzeniowa wybucha w postaci kryzysu gospodarczego. Tak dokładnie było w 2008 r. na Wall Street. „Rynek przestał działać” – jak to określił prezydent USA – G. W. Bush.
Znużmy że współczesna globalna gospodarka kapitalistyczna to system naczyń połączonych. Tutaj inaczej się walczy niż w wojnie militarnej. Prowadzi się „niewidzialne” wojny gospodarcze, wyniszczające społeczeństwa i zasoby. Innym sposobem są tzw. wojny walutowe. Czasami przynosi to międzynarodową histerię na giełdach, nie mówiąc już o gospodarce państwa czy życiu społecznym.

Nowa polityka i nowa ekonomia. Były prezydent Ekwadoru Rafael Correa i były prezydent Bazylii L. da Silva.
W latach 2017-2018 powstała wielka bańka spekulacyjna, we niemal we wszystkich ważnych dziedzinach na których opiera się ekonomia. Nowym zjawiskiem są tutaj kryptowaluty – ten sam problem – też jest bańka.
Wiec te zderzenia cywilizacji, nie tylko opierają się na czynniku kulturowym ,ale też ekonomicznym.
Symbolicznym aktem ilustrującym właśnie tezę Huntingtona, był oczywiście pamiętny atak na WTC i Pentagon z 11 września 2001 r. Po tym zdarzeniu świat wyglądał już inaczej. Cywilizacja Islamska zderzyła się z Zachodnią. Nadal to widać. Wejście wojsk zachodnich do Afganistanu, Iraku czy wykorzystanie Arabskiej Wiosny dla swoich celów nie przyniosło zwycięstwa ogłoszonej „ wojny z terroryzmem”. Pytanie czy w ogóle przyniesie jakikolwiek pozytywny skutek. Mamy do czynienia z wojną asymetryczną i w nowej formie: wcześniej wojnę wypowiadało się państwom a nie organizacjom terrorystycznym. USA popełniło tu błąd.
Inną kwestią jest aktywność Rosji, czy to w Gruzji czy na Ukrainie. Rosja nadal osłabiona militarnie jak widać, bierze tylko to co może utrzymać. Są jeszcze Chiny ze swoim imperializmem gospodarczym. Tutaj istnieje póki co rywalizacja o podłożu ekonomicznym. Tak samo Japonia-Chiny. Państwa latynoskie sceptycznie a czasem nawet wrogo reagują na politykę USA. Indie na swoim pograniczu mają zderzenia z Islamem i Chinami. Cywilizacja Afrykańska i Cywilizacja Islamska czasem rywalizują na terenach Afryki Subsacharyjskiej. Innym przykładem jest szantaż bronią jądrową. Kilkudniowe kryzysy atomowe, jeszcze z czasów ziemnej wojny, trwają do dziś. Oś Indie – Pakistan, i druga Korea Północna – Japonia i Korea Południowa.
To tylko uproszczony schemat zderzeń cywilizacji. Aczkolwiek trzeba przyznać, że te konflikty, wojny, zderzenia, wojny gospodarcze, istniały od zarania cywilizacji, od kiedy człowiek zaczął uczestniczyć w Historii. Tak więc Huntington podaje nam odwieczne prawdy, w nowym opakowaniu, a także w nowej nieznanej dotychczas ludzkości, nowej sytuacji geopolitycznej, z jednym hegemonem.
O tym, że taka sytuacja, może przerodzić się kryzys gospodarczy, a potem nawet i wojnę, to dokładnie pokazuje zastosowanie z Teorii Gier do potencjału atomowego USA i ZSRR z Ziemnej Wojny. Kiedy one się w miarę równoważą, ryzyko wybuchu wojny na większą skale jest diametralne mniejsze w systemie dwubiegunowym, a większe w jednobiegunowym. Tak przecież jest teraz. A wiec świat wielobiegunowy w budowie? Jak to prognozował w swojej książce „ Geopolityka – potęga w czasie i przestrzeni” Leszek Moczulski?
Piotr Wildanger
Zdjęcia: wikipedia.org,
SPIS TREŚCI
Przedmowa
Cz. 1
Świat cywilizacji
I Nowa epoka w polityce światowej
II Cywilizacje na przestrzeni dziejów i w świecie współczesnym
III Cywilizacja uniwersalna: modernizacja i westernizacja
Cz. 2
Zmieniający się układ cywilizacji
IV Zmierzchanie zachodu: potęga, kultura, powrót do korzeni
V Ekonomia, demografia i ambitni rywale Zachodu
Cz. 3
Powstaje Nowy Ład
VI Nowa konfiguracja polityki globalnej wg linii podziału między kulturami
VII Państwa ośrodki, koncentryczne kręgi i ład cywilizacyjny
Cz. 4
Zderzenia cywilizacji
VIII Zachód i cała reszta; kwestie sporne między cywilizacjami
IX Globalna polityka cywilizacja
X Od wojen okresu przejściowego
XI Dynamika wojen kresowych
Cz. 5
Przyszłość cywilizacji
XII Zachód, cywilizacje i Cywilizacja
OPIS:
Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego / Samuel P. Huntington ; przeł. Hanna Jankowska.
Warszawa : „Muza” ,
2004,
571 s. ; 21 cm.
Piosenka Iron Maiden – „Afraid to Shoot Strangers” traktująca o pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej 1990-1991. Oryginalnie na albumie Fear of the dark (1992). Powyżej wersja koncertowa z 1995 r.
Żywe sny, żywe symbole – recenzja pracy zbiorowej C. G. Junga „ Człowiek i jego symbole”.
Kiedy to Zygmunt Freud, zaczął badać sekrety ludzkiej nieświadomości, zapewne sam nie spodziewał się, że stanie się ojcem, kolejnego, trzeciego rewolucyjnego przewrotu w nauce. Kopernik, Darwin, i w końcu Freud. Jego odkrycie, że człowiek nie jest panem samego siebie, spotkało się z częściowym odrzuceniem przez środowisko naukowe i teologiczne. Kopernik i Darwin przechodzili przez to samo. Ale każda prawda obroni się w końcu sama i większość przyzna, że ta trójka badaczy miała racje.
Jednym z czołowych uczniów Freuda, był Carl Gustav Jung. To, że psychoanaliza zawierała pewne elementy kabały, o czym wiedział jej ojciec, to z tego względu namaścił młodego Junga na swojego następcę. Jung był Szwajcarem, wychowywanym w protestanckiej rodzinie. Drogi obydwu badaczy się jednak rozeszły, tak jak Freuda opuścili inni: Adler i Reich. Ojciec psychoanalizy był nieugięty w tym, że nie chciał dokonać korekty w swoich badaniach. I to spowodowało sprzeciw Junga. W dodatku jego zainteresowania badawcze sięgały dalej: szamanizmu, gnozy i okultyzmu ( co do tego ostatniego, praca doktorska pt. „ O psychologii i patologii tzw. zjawisk tajemnych).
Po rozstaniu z Freudem, Jung przechodzi „dezintegracje”, ale wykluwa się z tego całkiem nowa odrodzona osobowość. Pozostaje płodnym pisarzem-naukowcem do końca swych dni. Książka której tematykę chciałbym poruszyć i zrecenzować jest właśnie z tego okresu. W „zimie życia” Carl Gustav Jung, postanowił, przekazać swoje nauki większej publiczności. I tak autor nakreślił plan, sam napisał pierwszą część, a potem wraz ze śmiercią Junga, reszta jego uczniów dopisała resztę. Tak zrodziła się pozycja „ Człowiek i jego symbole”, wydanej oryginalnie w połowie lat 60-tych, a w Polsce jest to pierwsze wydanie tej pozycji, z przekładem Roberta Palusińskiego.
W pierwszej część ksiązki pt, „ Bliżej nieświadomości” sam autor przedstawił swoją koncepcję symbolu, analizy snu, oraz typów psychologicznych i archetypów. Analiza ta, jest autorska, którą badacz przeprowadzał sam na sobie – mając w końcu klucz to świata mitów – jak to sam kiedyś stwierdził. W swej irracjonalnej postaci, jest interpretowana i zastosowana w sposób współczesny. Pierwotne archaiczne symbole mają podczas snu kluczową rolę. Jednak wszystko zależy od kontekstu. Sen trzeba przerobić, a to żmudna i długa praca.
Jak wiadomo jungowskich typów psychologicznych jest 8, ale one jeszcze się mieszają. Sam psychoanalityk twierdzi, że nie ma w tym przypadku dogmatyzmu i można dodać np. pamięć do tej typologii. Na koniec Jung omawia swoją teorie archetypów, które mają swoje źródło w prehistorii, i są podstawowymi wzorcami jak i dla jednostki oraz dla całej ludzkości.
Czy łączą nas tylko archetypy? Ciekawym spostrzeżeniem jest komentarz C. G. Junga do sytuacji politycznej. Zimnowojenny podział Zachód-Wschód, i niemalże cała ludzkość odgrodzona od siebie żelazną kurtyną, której swoistym namacalnym symbolem stał się mur berliński. „ Nasz świat jest jak zdysocjonowany neurotyk” – i tak też jest obecnie, gdy „Cywilizacja Północy” oddziela się murami i szczelnymi granicami od „Cywilizacji Południa”. Największe wrażenie na mnie zrobił jednak interpretowany sen młodej dziewczynki, która spisała go i dała swojemu ojcu w prezencie. Był to bardzo dojrzały sen, jakby dorosłej osoby, przesiąknięty całą gamą różnych światowych mitologii.Skoro Carl Gustav Jung doszedł do wniosku, że swoją prace chce przybliżyć szerszej publiczności, to zrezygnował tym razem z hermetycznego języka przechodząc na naturalny. Wiec książka dla laika powinna być zrozumiana.
W drugiej części Joseph L. Henderson, przybliża nam rolę mitu a czasy współczesne. Analizuje baśń o „Pięknej i bestii” czy mit o Orfeuszu. Pomimo, że czasy się zracjonalizowały, to symbole i mitologia nadal rozpalają ludzkie umysły. Chociażby w szkole, naucza się mitologii chrześcijańskiej (Biblia) oraz mitów greckich. Wraz z wyłonieniem się świadomości, mitologia i symbole straciły swoją pierwotną funkcje. Jednak w czasach archaicznych i w antyku grały istotną rolę – np. w różnych misteriach. Współczesnemu człowiekowi brakuje dziś wrażliwości o dbałość o to wspólne dla wszystkich dziedzictwo. Krzyż to nie tylko symbol chrześcijański/katolicki. Ludzkość znowu woła o niewinność. Sens życia trzeba znowu opowiedzieć. Wszystko jest symbolem, a nawet historia ulega mitologizacji. Takie mity, bajki, baśnie są ważniejsze dla rozwoju człowieka niż jałowe polityczne niemerytoryczne spory czy niektóre serwisy informacyjne, które wzbudzają tylko strach.
W trzeciej części pt. „Proces indywiduacji” mamy opis różnych stadiów człowieka by dojść do pełni – jaźni. A zajęła się tym zagadnieniem Marie-Louise von Franz, która razem z Jungiem, a potem osobno badała związki po miedzy współczesną psychologią a procesami alchemicznymi ( egzoterycznie: przemiana kamieni nieszlachetnych w złoto, ezoterycznie: przemiana duszy jak i ciała człowieka). I tak celem każdego mężczyzny powinna być mądrość, a kobiety miłość. Czyli mamy tutaj zakodowane procesy które wiodą ku: archetypowi Starego Mędrca, oraz archetypowi Wielkiej Matki. Poczym dochodzi się do jaźni, pełni człowieczeństwa. Jednak żeby ten proces w ogóle zaistniał potrzeba jest przemiana osobowości, która może też składać się z wielu trudnych prób. Potraktujmy je jako wyzwania i skupiajmy się na pozytywach. I tak jak w pierwotnym micie chrześcijańskim z Księgi Rodzaju, jak i z mitologii i filozofii greckiej, wczesną podstawą jest hermafrodyta, jeszcze przed podziałem na płci. Anima ( gr. dusza) i animus czyli pierwiastek kobiecy w mężczyźnie, a drugi na odwrót rzecz jasna mają właśnie takiego typu konotacje. Ważne na każdej z tych etapów jest funkcja cienia: prymitywnych i złych cech człowieka (swoją drogą ciekawie zarysowaną w powieści „Wilk stepowy” H. Hessego. Trzeba je sobie uświadomić i zintegrować.
Ciekawym zabiegiem w tym rozdziale było przedstawienie archetypu jaźni ( czyli Boga lub bogów manifestujących się przez energię psychiczną) jako pomysły architektoniczne, czy to kościołów, czy promienistych placów niektórych miast. W nich też jest jakaś cząstka boskości, bo człowiek lepiej się czuje w takich miejscach, niż w kańciastych budowlach. Taka jest ta święta geometria.
Aniela Jaffe zajęła się moja ulubioną częścią 4. Albowiem w zatytułowanej „Symbolika w sztukach wizualnych” przedstawiła poglądy XX-wiecznych malarzy, na swoje prace, ale zostawiając nam ich interpretacje. I tak zarówno secesja i surrealizm, wypływają wprost z psychoanalizy. Abstrakcja i action painting ma także z nią silne konotacje. Tak samo kubizm. Mamy też M. Chagala i P. Klee. Co to oznacza? Że w XX wieku sztuka weszła w nieświadome, niebezpiecznie eksperymentując – tak jak cała ludzkość w tym okresie. Często podświadomość pozostawiono samą sobie bez ingerencji świadomości – jako wentylu bezpieczeństwa. Stąd te pomysły surrealistów z pismem automatycznym, pisaniem cokolwiek co przyjdzie do głowy. Człowiek poznaje w ten sposób prawdę o sobie, ale też prawdę o swoim cieniu, co może sprowadzać na manowce.
Ten renesans archaizmu dobrze podsumował kiedyś Terence McKenna. Jazz, Rock n Roll, awangarda malarska, tatuaże, kolczykowanie, dziwne pomysły modowe, narkotyki – substancje wizyjne i halucynogenne – wszystkie te archaiczne cechy zlały się ze współczesnością. I tak np. taki reprezentant abstrakcjonizmu ekspresyjnego, Amerykanin Jackson Pollock, techniką „spryskiwania” tworzył swoje obrazy w nieświadomym transie, często używając do tego gwoździ, noży i szkła by wzmocnić spontaniczny efekt. Znowu mamy tutaj zainteresowanie alchemią i co za tym idzie „pierwotnym chaosem”. „ Im bardziej świat staje się, przerażający (co ostatnio ma miejsce), tym bardziej abstrakcyjna staje się sztuka. Świat, w którym panuje pokój, tworzy sztukę realistyczną” – odnotował Paul Klee w 1915 r.
Część 5 pt. „Rola symboli w analizie” autorstwa Jolande Jacobi, pominę gdyż w tego typu publikacjach są już wskazówki dla badaczy własnej psyche, lub też cudzej. Dodam tylko, że ciekawie zaprezentowany jest wątek inicjacyjny, oraz stanowisko odnośnie snów proroczych ( wszyscy je mamy w jakimś procencie). Ciekawe jest połączenie z analizą jednego ze snów z obrazem „Wyspa umarłych’ Arnolda Bocklina.
W ostateczności dowiadujemy się jak nieświadome ma miejsce we współczesnej nauce. I tak poprzez cymatykę, fizykę kwantową, ścieramy się z teorią synchroniczności – podstawowym prawem Kosmosu. ‘Rzeczywistości’ nie należy tłumaczyć tylko w paradygmacie materialno-racjonalnym. Powinno się otworzyć na wołanie irracjonalizmu i transracjonalizmu. Czasem gdy w jakimś miejscu przelatuje czarny ptak, wiruje nad ziemią, to może ktoś w tym czasie właśnie umiera. A gdy złoty skarabeusz ze snu pojawia się w pokoju pod postacią chrabąszcza, to może symbolizować to u kogoś pęd ku odrodzonej osobowości.
Piotr Wildanger
Źródła ilustracji: wikipedia.org, akademiajungowska.pl, magazynsztuki.pl
SPIS TREŚCI
– Wprowadzenie
O symbolu jako takim (Jerzy Prokopiuk)
Wprowadzenie (John Frejman)
Cz. 1
Bliżej nieświadomości ( Carl Gustav Jung)
– Doniosłość snów,
– Przeszłość i przyszłość w nieświadomości,
– Funkcja snów,
– Analiza snów,
– Problem typów,
– Archetyp w symbolice snów,
– Dusza człowieka,
– – Rola symboli,
– Uzdrowienie podziału
Cz. 2
Starożytne mity i człowiek współczesny (Joseph L. Henderson)
– Odwieczne symbole,
– Bohaterowie oraz twórcy herosów,
– Archetyp inicjacji,
– Piękna i bestia,
– Orfeusz i syn człowieczy,
– Symbole transcendencji.
Cz.3
Proces indywiduacji (Marie-Louise von Franz)
– Wzorce rozwoju,
– Dotykając nieświadomości,
– Doświadczenie cienia,
– Anima: wewnętrzna kobieta,
– Animus: wewnętrzny mężczyzna,
– Jaźń: symbole pełni
– Stosunek do jaźni
– Społeczny aspekt jaźni
Cz. 4
Symbolika w sztukach wizualnych ( Aniela Jaffe)
-Święte symbole: kamień i zwierze,
– Symbol koła,
– Malarstwo nowoczesne jako symbol,
– Ukryta dusza przedmiotów,
– Odwrót od rzeczywistości,
– Zjednoczenie przeciwieństw.
Cz. 5
Rola symboli w analizie (Jolande Jacobi)
– Początek analizy,
– Sen inicjacyjny,
– Strach przed nieświadomością,
– Święta i prostytutka,
– Przebieg i rozwój analizy,
– Sen proroczy,
– W obliczu irracjonalnego,
– Ostatni sen
Konkluzja
Nauka i nieświadomość (Marie-Louise von Franz)
Przypisy
Indeks
Wykaz ilustracji
OPIS:
Carl Gustav Jung, Człowiek i jego symbole / Tłum. Robert Palusiński
Wydawnictwo KOS, Katowice,
2018,
Il. , s. 480.
The Police – ” Synchronicity 1 ” live in Atlanta z 1983 r. Oryginalnie na albumie „Synchronicity” (1983).
Najnowsze komentarze